tunnel-445391_1920

Czas wyjść z jaskini – Pomnik Ofiar Religii.

Swego czasu postanowiłam pisać o pedofilii w KK, jako jednej z wielu zbrodni popełnianych przez członków Kościoła i jego funkcjonariuszy. Kiedy zbierałam materiały, dotknął mnie ogrom tego zjawiska oraz fakt, że winni, oraz współwinni w wielu wypadkach nie ponieśli żadnej odpowiedzialności, lub kara, jaką ponieśli była niewspółmierna do win. Do tego wiemy wszyscy, że samo poruszanie tego tematu jest traktowane, jako niesprawiedliwy atak na Kościół. Hierarchowie KK bagatelizują sprawę, kolejni papieże udają, że o niczym nie wiedzą albo obiecują, jak obecny, że zajmą się sprawą tylko po to, aby zamydlić nam oczy, a każda afera, która ujrzała światło dzienne, za chwilę jest zapominana, ponieważ są sprawy „ważniejsze”, bardziej aktualne.

Nikt tak naprawdę nie interesuje się losem ofiar ani władza, ani media, ani tym bardziej przedstawiciele KK, którzy doskonale zdają sobie sprawę, że każda sprawa, jeśli już wyjdzie na jaw, wkrótce przycichnie. Zresztą wielu hierarchów polskiego Kościoła zasłynęło z takich wypowiedzi dotyczących pedofilii, po których powinni natychmiast zostać zdjęci ze swoich stanowisk, oraz odsunięci od możliwości wypowiadania się w środkach masowego przekazu na jakikolwiek temat i pociągnięci za to do odpowiedzialności. Nic takiego oczywiście się nie dzieje, bo wciąż żyjemy w jaskini – tej platońskiej, albo w bardziej współczesnej wizji Matrix świetnie przeniesionej na ekrany przez braci Wachowskich.

Ludzie, którzy powinni kajać się za winy swoich współbraci, robią z nich ofiary, domagają się dla nich szacunku, otaczają ich opieką i wsparciem, chronią ich, przenoszą do innych parafii lub utrzymują na stanowiskach mimo zarzutów, jakie na nich ciążą. Ludzie ci w końcu odznaczani są przez nasze „świeckie” władze, jako osoby zasłużone dla kraju i polskiego Kościoła.

W trakcie pisania pierwszego tekstu, traktującego o pedofilii w KK pojawił się pomysł o postawieniu Pomnika Ofiar Kościoła. (Pomnik ofiar Kościoła cz. 1) Powstały jeszcze dwa teksty na ten temat. (Pomnik ofiar Kościoła cz. 2 i cz. 3).  A potem sama dobrowolnie weszłam do jaskini, szukając złudnego spokoju i pozornego bezpieczeństwa. Nie do końca mam o to do siebie żal. Robi tak większość z nas. Podniecamy się w internecie każdą niesprawiedliwością a jedyne, na co nas stać, to kliknięcie lajka lub danie upustu złości poprzez niewybredny komentarz. Czasem kusi mnie postawa doskonale znana – tzw. rozproszenie odpowiedzialności. Skoro tyle osób widzi leżącego człowieka na ziemi i nikt nic nie robi, to po co się wychylać? Ktoś inny pewnie zareaguje. Skoro tak wielu ludzi wie, co wyczyniają ludzie Kościoła i uważają, że to jest OK, to co mi do tego? Może kiedyś ktoś się tym zajmie? Ja nie wiem jak. Jednak to, co już wiem o zbrodniach KK, nie daje mi spokoju…

Platon, aby przedstawić swoją filozofię, posłużył się alegorią jaskini. Żyją w niej ludzie przykuci kajdanami w taki sposób, że nie mogą nawet odwrócić głowy, z twarzami zwróconymi do ściany. Za nimi rozpalony jest ogień, dzięki któremu widzą cienie. To jest cały ich świat. Cała ich rzeczywistość. Jeśli ktoś uwolni jedną z tych osób i wyprowadzi na zewnątrz, ujrzy ona prawdę. Czy od razu ją zaakceptuje? Najpierw oślepi ją światło a intensywność nowych, nieznanych bodźców przerazi do tego stopnia, że ucieknie do jaskini, bo tylko taką rzeczywistość jest w stanie zaakceptować. Tylko tu czuje się bezpiecznie. Wyciągnięta ponownie siłą, najpierw będzie gotowa zaakceptować cienie, odbicie przedmiotów, ludzi i ciał niebieskich w wodzie, zanim odważnie spojrzy na wszystko bezpośrednio, dojrzy i zaakceptuje, jakie to wszystko jest. I poczuje współczucie i żal w stosunku do tych, którzy pozostali w jaskini.

A jeśli to przytłaczająca większość siedzi w jaskini? Osoba, która uwolniła się i widzi prawdę taką, jaka ona jest, próbuje zniewolonym przekazać co widziała i co wie. Czy zostanie wysłuchana? Raczej zostanie uznana za szaleńca. Czy nie tak czasem czują się ateiści?

Pętają nas przekonania wyniesione z domu. Najsilniejszymi więzami są przekonania religijne. To one powstrzymują ludzi przed poznaniem i myśleniem, popychają do postępowania tak, a nie inaczej, do rozmywania odpowiedzialności, do usprawiedliwiania czynów złych, do narzucania swojej woli uznawanej przez nich za wolę boską, do popełniania zbrodni, do wynoszenia zbrodniarzy na ołtarze, do traktowania kobiet jak podludzi, do składania ofiar ze zwierząt, do obrzezań, kamienowania, ścinania głów i do usankcjonowania tych zbrodni…

Na dalsza część tekstu zapraszam na stronę, na której będę zamieszczała teksty dotyczące wszystkiego, co będzie związane z inicjatywą postawienia „Pomnika Ofiar Religii” przez komitet społeczny „Poza stadem”  dzięki Waszemu wsparciu.

Stronę stworzyliśmy z myślą o realizowaniu inicjatyw naszego środowiska.

PS.

Dziękuję Mariuszowi Hnatiukowi za bezustanne wyciąganie z jaskini.

  • Iza

    „Religia nie jest jedyną przczyną spłycania samoswiadomosci i relacji międzyludźmi. Nie popadajcie w sekciarstwo.” Twój cytat Moniko. Jak chcesz bronić religii, to idź pod kościół i na pielgrzymkę przy okazji. Co ty tu robisz? Zawieruszyłaś się w sieci 🙂

    • Monika Szymańska

      Chyba odpowiem wszystkim trzem uczestnikom projektu na raz 🙂 Przemoc, brak empatii, nadużywanie władzy, wykorzytywanie emocjonalne i materialne pozostaną jako cecha naszego gatunku, niezaleznie od tego czy religia będzie modna czy nie. Religie i ideologie wzmacniały te działania poprzez mariaż z polityka, ale przemoc nie wynika z ich istnienia tylko z braku wiedzy homo sapiens – jak zyć , żeby się nie krzywdzić, jak regulowac isntynkty, jak się komunikować, jakie formy zarządzania społecznością oraz kontroli władzy zastosować, oraz- jak dyskutować o wartościach ! Do tego potrzebna jest edukacja na temat naszego gatunku- zarówno jednostek jak i grup społecznych- i taka edukacja nie jest ideologią. ja bym zaczynała zmiane od projektu edukacji, ale Wy róbcie sobie pomnik, ok 🙂

      • Iza

        Moniko, kiedy ktoś daje datki na schronisko dla zwierząt, inny mu zarzuca, że jest tyle biednych dzieci, którym mógłby pomóc, bo dzieci są od zwierząt ważniejsze. Kiedy ktoś rusza z pomocą głodującym dzieciom w Afryce, inny obraża się, że w Polsce jest tyle biednych dzieci, którym w pierwszej kolejności trzeba pomóc. My chcemy w symboliczny sposób otworzyć ludziom oczy na ogrom nieszczęść, jakie spotkały ludzi z powodów religijnych, lub na to, że na zewnątrz religie głoszą miłość i pokój, straszą piekłem gdy tymczasem przywódcy tych religii mają ręce zbrukane krwią. A ty chcesz, abyśmy edukowali ludzi. Proszę bardzo. Zrób to ty a nam pozwól zrobić to, czego my chcemy dokonać. Jak powyżej – ty zadbaj o pieski a nam daj zadbać o dzieci 🙂

        • Monika Szymańska

          Dzieci trzeba przede wszystkim edukować . Właśnie dlatego, że religia odgrywała i nadal to czyni- rolę przewodnika po życiu- to ma taką siłę oddziaływania – wobec jednostek, jest rownież wygodna w polityce.

          • Leszek Salomon

            Nie – nie wyedukujesz dzieci wbrew woli ich rodziców. Właśnie dlatego systemy religijne są tak piekielnie skuteczne, bo wypracowały mechanizmy indoktrynacji których nie potrafi czasem odkręcić już żadna późniejsza edukacja. Przykładów mamy przecież pod dostatkiem… Edukacja musi się odbywać na wielu poziomach i przeróżnymi sposobami. Jednym z nich jest właśnie idea pomnika. Zresztą… – nie mam kompetencji by edukować dzieci natomiast idei pomnika mogę się przydać

          • Iza

            Znajdź mi lepszą edukację Moniko, jak pokazanie im takiego Miejsca Pamięci. Chcesz posadzić je w ławce i dać tomiska do przeczytania? Dzieci uczą się najlepiej, kiedy czegoś doświadczają. To Miejsce, idea która nas zainspirowała, już rozrosła się w naszych głowach do niebotycznych rozmiarów. Nie chodzi o same drzewa, o las symbolizujący ludzką tragedię. Chodzi również o to, że wokół tych drzew pomników można stworzyć całe centrum myśli humanistycznej. Wiem, że to ogromne przedsięwzięcie oraz, że nie zrobimy tego sami. I wcale nie chcemy zrobić tego sami. I wcale my nie musimy tego dokończyć ale pragniemy zacząć. Pisząc w jednym z komentarzy „zróbcie sobie pomnik” uświadomiłaś mi, że w ogóle nie rozumiesz, jaki przyświeca nam cel. Dla siebie mogę sadzić drzewa w swoim ogrodzie 🙂

        • dama z gaśniczką

          Tak trzymać! Otwierać ludziom oczy, a serca pójdą za nimi. Po cóż otwierać silosy umysłów, by nalać tam kolejną partię betonu z gruchy? Świat jest przepełniony wyedukowanymi osobnikami, którzy nie mają podstawowej umiejętności – przeżywania uczuć i emocji, bo dla nich ważniejsza jest edukacja-sracja, debaty-sraty, bo wtedy mogą prowadzić nieustanne dysputy-sruty-pierduty – w tym się specjalizują. Oczywiście udzielają rad, rzucają diagnozy, ale do czynnego przedsięwzięcia już zapał ich gwałtownie się kurczy. To, co dzieje się teraz na świecie, jest właśnie wynikiem całkowitego powierzenia kierownictwa życiowego właśnie umysłom – wyedukowanym i niewyedukowanym umysłom.
          Idea miejsca pamięci ofiar wraz z tymi przejawami jego działalności, o których trochę już wiem, jest doskonałą okazją sprzyjającą najważniejszemu w życiu, moim zdaniem – wychowaniu do człowieczeństwa – świadomego człowieczeństwa, a które to mylone jest często z wiedzą na temat tego, co dzieje się na świecie.
          To miejsce powinno mieć wpływ na wnętrze przybywających, a nie na ich gigabajty.
          Jeżeli mogę wysunąć własną sugestię, to nie dajcie się skusić na jakieś dobre pieprzone oferty ateistycznego społeczeństwa, bo jeżeli chodzi tu o pamięć tych ofiar, to nie ma tu:”nasza religia”, „nasz ateizm”, czy „nasz ateistyczny program”, bo to by było zawłaszczanie. To powinno być miejsce dla każdego, kto chce je odwiedzić i poczuć ogrom cierpień, które wynikły z umysłów zainfekowanych religijnym myśleniem.
          Jeżeli przyjdą tu chrześcijanie, czy wyznawcy innej religii, chyba nie zostaną powitani tu jak ostatnio reporter TVP na miesięcznicy smoleńskiej? I co wtedy? Zostaną poczęstowani jakimś dobrym programem społeczeństwa ateistycznego? Czuję, że jednak nie 🙂

          • Iza

            Prześwietlasz moją głowę Damo i wyciągasz z niej wszystko na światło dzienne! TO POWINNO BYĆ ZABRONIONE! 🙂

          • dama z gaśniczką

            Oh, wybacz, to pewnie przez te urwisy kwanty. Nigdy nie wiadomo, czego się po nich spodziewać. Niechcący zrobiłam coś „na wyrwę” i trochę mi głupio, bo wiem, że największą radość w życiu mamy poprzez tworzenie czegoś dobrego i gdy przypętają się tacy przygodni „pomagierzy”, którzy wychodzą przed szereg ze swoimi intencjami,to ta radość traci na totalności.
            Taki fragment przypowieści zen mi się przypomniał i zdyscyplinował troszkę. To o takim mnichu, który ubiegał się o przyjęcie do klasztoru. „Siedząc pod jego bramą, dostrzegł obładowaną bagażem postać, idącą drogą w jego stronę. Zerwał się ze swojego miejsca przy bramie i pospieszył jej na pomoc, a opat klasztoru natychmiast go odprawił. Czy wykazał się brakiem współczucia? Ta historia uczy nas, że każdy musi dźwigać własny bagaż, razem z nim dorastać, dojrzewać, uczyć się od niego. Kiedy siedzimy przy bramie, i jesteśmy gotowi, sami będziemy wiedzieć, kiedy udzielić pomocy, a kiedy pozwolić, by ktoś dźwigał własny ciężar, wykonywał swoją pracę. Jesteśmy to po to, żeby nawzajem pomagać, wspierać się, ale też nie przeszkadzać i nie brać na siebie czyjegoś bólu czy ciężaru.”
            Tak więc nabieram wody w usta i przechodzę na język migowy.

      • Leszek Salomon

        Generalnie masz rację – tak, zło jest wpisane w konstrukcję człowieka a religie i czy inne ideologie jedynie potrafią je wzmacniać, wyzwalać i odpowiednio kierunkować. Potrzebna jest edukacja – tu również zgoda ale edukacja także dotycząca historii tego gatunku i wymiernych strat jakie tego rodzaju ideologie mogą wyzwalać. Pomysł pomnika własnie dlatego jest tak obiecujący, że jest doskonałą okazją by to robić. Edukować skutecznie i szeroko bo pomnik to nie tylko jakiś obelisk ale głównie fragmenty historii tego gatunku z jednoznaczną pointą – a więc i nauką 🙂 Jeśli masz lepszy „edukacyjny” pomysł, podziel się. Mnie zawsze namówisz do tego typu działań. Jeśli tego edukacyjnego wymiaru w tym projekcie nie widzisz to cóż – jest mi przykro. Jeśli pisząc o „ofercie ateistycznej” miałaś na myśli edukację, to trafiłaś w dziesiątkę – tak idea pomnika to nie tylko edukacja a doskonały sposób popularyzacji wiedzy. To edukacja także dla tych, którzy uczyć się nie mają zamiaru…

  • Iza

    Monika Szymańska, czytając to co napisałaś miałam chęć potraktować cię delikatnie, jako przyjaciółkę osoby, którą znam i którą cenię. Ale nie da się po prostu. Czytając twój komentarz mam wrażenie, że czytam wpis księdza Oko a dla niego nie mam żadnej tolerancji. Czy gdziekolwiek w moim tekście znalazłaś zdanie, że chcę zbudować społeczeństwo ateistyczne? I nie wpierniczaj na moje barki zbrodnie ateistów. Bo ateizm to przekonanie, że bógowie nie istnieją. To wszystko. Nie mam nic wspólnego ani żaden ze znanych mi osobiście ateistów, ze zbrodniarzami, którzy przy okazji byli ateistami. Pisząc takie bzdury ośmieszasz siebie i swój ateizm. A może ty nie jesteś ateistką, albo jesteś nią, ale się tego wstydzisz, bo przy okazji jacyś tam ludzie popełnili zbrodnie i przy okazji byli ateistami?

  • Monika Szymańska

    A jaki macie pomysł na społeczeństwo ateistyczne ? Bo niechęc do poznania, rozmywanie odpowiedzialnosci, usprawiedliwanie złych czynów, narzucanie własnej woli jwystepuje dość często u ateistów, a wynoszenie zbrodniarzy na stanowiska oraz ponizanie kobiet, a takze pare innych zbrodni np. ludobójstwa także było wykonane ich rękami . Zupelnie pomijacie historyczne aspekty rozwoju społeczeństw i ich konsekwencje. Religia nie jest jedyną przczyną spłycania samoswiadomosci i relacji międzyludźmi. Nie popadajcie w sekciarstwo.

    • Cały myk w tym pomyśle jest taki, że projekt jest otwarty. Na początku miał być pomnik literalny ale jak zaczęliśmy kombinować to okazało się, że nie ma takiej możliwości aby zamknąć pomnik w jakimś obelisku, a poza tym wydawało nam się to trywialne. Twierdzisz, że „Zupełnie pomijacie historyczne aspekty rozwoju społeczeństw i ich konsekwencje.” Otóż nie pomijamy, bo projekt cały czas powstaje i dochodzą nowe pomysły o których nie wiesz, bo jeszcze nie są opublikowane. Jednak najważniejsze w tym jest to, że jeżeli ktoś będzie chciał zwrócić uwagę na „aspekty rozwoju społeczeństw i ich konsekwencje” to serdecznie zapraszamy aby podał swój pomysł, jak to wyrazić w inicjatywie. W sekciarstwo nie wpadamy, tylko wyrażamy jeden z ważnych aspektów w historii ludzkości.

      • Monika Szymańska

        Historia ludzkości, to opowiadanie o faktach z zycia takiego jednego głupiego gatunku zwierzat, który niezmiennie ma o sobie wieksze mniemanie, niż na to zasługuje. Religie i ideologie , zwłaszcza dobrze zorganizowane oraz wykorzytywane politycznie , mogą nasilać te gatunkową głupotę, bo pozbawiają wroga podmiotowości oraz nie wykorzytują wiedzy . Moi zdaniem tworzenie pomnika bez dobrej oferty ateistycznej dotyczacej kształtu społeczeństwa to zamykanie sie w dotychczasowych konfrontacyjnych narracjach historycznych, bez wyciągania wniosków . To nie jest mądre.

        • Wychodzi na to, że w obrębie tego jednego „głupiego gatunku zwierząt” niezmiennie ma o sobie wyższe mniemanie rodzaj ateistyczny, który sobie zasłużył. Wybacz ale Twoja narracja całkowicie do mnie nie trafia, bo zamyka się na jakiejś bliżej nie określonej, dobrej ofercie ateistycznej i stwarza wrażenie stawianie się w pozycji mądrali nad głupcami.

          Nie wiem czy wiesz, ale osoby w to zaangażowane są ateistami i wywodzą się z tego środowiska, czyżby więc byli głupimi zwierzętami w obrębi mądrej części podgatunku. Poza tym dalej wyciągasz wnioski nie znając ostatecznego kształtu inicjatywy, a to jest właśnie niezbyt mądre, bo nie wiesz jaka będzie ta oferta.

          Ogólnie uważam, że nazywanie ludzi systematycznie „głupimi zwierzętami” obraża tych, którzy nie są głupcami.

          cyt:”narracjach historycznych, bez wyciągania wniosków”

          Wychodzi na to, że nie zrozumiałaś idei, bo miejsce pamięci, które organizujemy własnie głównie ku temu ma służyć, aby wyciągać wnioski, jak kończy się religijna narracja, z której wynikają takie mechanizmy, jak sankcjonowanie wojen. mordów. palenie ludzi na stosach, ścinanie ich na rynkach miast, jak kształtował się patriarchat itp

          To ma być żywe miejsce, w którym ludzie rozmawiają, a motto tego miejsca ma brzmieć tak:

          Humanizm to system myśli i działania opierający się na rozumie, wspomaganym przez naukę, sztukę i etykę, w którym wartości ludzkie – zarówno indywidualne jak i społeczne, wyznaczają kierunek działania. Humaniści to ludzie czujący odpowiedzialność za kształt naszej cywilizacji i życie naszego gatunku, wolni od jakiejkolwiek wiary w ponadnaturalne światy i istoty ingerujące w ziemskie sprawy. Humanizm jest przeciwny dogmatyzmowi, dyktaturze, fundamentalizmowi w znaczeniu religijnym, politycznym i ideologicznym.

          Uważam, że to jest mądre.

          • Monika Szymańska

            O dobrze, ze nareszcie wspomniałes o wątku humanistycznym w tym przekazie. Wartości humanistyczne podlegaja ciagłemu dyskursowi w oparciu o aktualna wiedze na temat człowieka. P.S. Sankcjonowanie wojen i ludobójstwa w naszym kregu cywilizacyjnym juz od dawna nie wynika z narracji religijnej, nie była ona tez ( i nie jest ) jedyna przyczyną patriarchatu etc. Prawdziwym wyzwaniem to byłoby sprowokowanie upowszechniania rzetelnej wiedzy. Macie portal, można by się pokusić o zapraszanie autorytetów.

          • I tu bym dalej polemizował „Sankcjonowanie wojen i ludobójstwa w naszym kręgu cywilizacyjnym już od dawna nie wynika z narracji religijnej”, ale przyznasz, że to właśnie religie zorganizowane motywowały większość przemocy na świecie i były przyczynkiem do wojen pod sztandarem zdobywania nowych wyznawców i głoszenia własnej wersji boga — to oni się zaczęli 😉 Nie przypadkowo terroryści dokonują samobójczych ataków z okrzykiem Allach Akbar. W dzisiejszych czasach religią też sankcjonuje się przemoc, jak nie fizyczną to psychiczną, ot choćby u nas w kraju; in vitro, aborcja, ustawa antyprzemocowa, to pomieszanie polityki z religią, przy czym główną racjonalizacją jest właśnie religia, która jest wykorzystywana jako narzędzie.

            Analitycy twierdzą, że konflikty na tle religijnym powracają i będą powracać, bo są najczęściej uwarunkowane historycznie, wywołuje je często ingerencja „osób trzecich”, lub też powodem są stare waśnie między sąsiadującymi narodami — wyznawcami różnych religii. Te mechanizmy wykorzystują politycy do osiągania swoich celów. Wypieranie tego moim zdaniem jest błędem.

            Ustanowienie patriarchatu wynika bezpośrednio z relacji świętych ksiąg. Zobacz na to, co dzieje się w krajach muzułmańskich w Afryce i u nas w Polsce — kobieta ma rodzić w każdym przypadku, gwałt, uszkodzony płód nie ma znaczenia, to nie jest wynikiem polityki prorodzinnej tylko fiksacją kapłanów wynikającą z religijnego bełkotu.

            Piszesz, że wycinkowo traktujemy problem i masz rację, bo zajmujemy się dokładnie jednym z ważniejszych źródeł przemocy. Szeroko pojęta edukacja jest poza naszym zasięgiem możliwościami i wyobraźnią, od tego są fachowcy; naukowcy, filozofowie, etycy, psychologowie organizacje edukacyjne szkoły itp.

            My z racji wiedzy i zainteresowań religiami podejmujemy wyzwanie w tym jednym konkretnym przypadku, bo na tyle obliczyliśmy swoje siły. Prowadzę rozmowy z ludźmi z Irlandii mamy kontakt z autorem książki o zbrodniach religijnych w Kanadzie i to nie jest tak, że się chcemy skupić na Polskim piekiełku, bo nie w tym rzecz, aby prowadzić wojenki światopoglądowe, zamysł jest taki, aby pokazać w miarę jak najszerszy ogląd problemu.

          • Teista

            No *uj mnie strzeli 😀
            ,,I tu bym dalej polemizował „Sankcjonowanie wojen i ludobójstwa w naszym kręgu cywilizacyjnym już od dawna nie wynika z narracji religijnej”, ale przyznasz, że to właśnie religie zorganizowane motywowały większość przemocy na świecie i były przyczynkiem do wojen pod sztandarem zdobywania nowych wyznawców i głoszenia własnej wersji boga — to oni się zaczęli ;)”

            Znowu generalizowanie. Tylko 2-3 główne religie prowadziły teoretycznie wojny w oparciu o pobudki religijne właśnie (pomijając to, że w gruncie rzeczy wszystkie działania i tak były zwykle podyktowane względami polityczno-ekonomicznymi, gdzie religia była tylko przykrywką). A co z resztą ch**ernego świata, z całą gamą zwykle nie zaangażowanych w wojnę religii (chyba że zaangażowaniem nazwiemy np wróżenie o wyniku bitwy :p )

          • Czyli te 2/3 to pobite gary zapomnijmy?

        • Leszek Salomon

          Nie – „dobra oferta ateistyczna” cokolwiek to miałoby być, szerzej, byłoby zapewne kolejną szkodliwą ideologią… Nie chodzi o szumne programy i „naprawianie” człowieka w myśl jakiś programowych ustaleń. Chodzi tylko o szkodliwe, krzywdzące mechanizmy – o otworzenie na nie oczu większej grupie ludzi. Tylko tyle albo AŻ tyle. O tym własnie napisała Iza, moim zdaniem słusznie.

        • dama z gaśniczką

          „takiego jednego głupiego gatunku zwierzat, który niezmiennie ma o sobie wieksze mniemanie, niż na to zasługuje. ”
          Bez zdziwienia przyjęłabym tę opinię jako pochodzącą od osoby, która nie rozumie zachowań ludzkich, więc upadla globalnie cały gatunek. Bez wyjątków. A jednak wiele takich wyjątków w historii było i nadal jest. Zasób wiedzy jednak sugeruje, że tego typu słowa o zachowaniach naszego gatunku wypowiada jednak ktoś inny…

        • Iza

          Proponuję, żebyś przestała się wywyższać jako homo sapiens, tylko zniżyła się do pozostałych gatunków i albo zaczęła kwiczeć jak świnia, albo muczeć jak krowa. Wybór należy do ciebie 🙂

          • dama z gaśniczką

            Nie, Izo, to nie wywyższanie się, mimo że tak z pozoru wygląda. To ewidentne niskie poczucie własnej wartości maskowane własnie przez wywyższanie się. Jak nic pachnie mi to z daleka chojnym oddawaniem przemocy – w żadnym stopniu nie uregulowanym przez fachowców o wyższych kompetencjach. Tak bywa, gdy zbyt ślepo umysł ufa nagromadzonej i zapożyczonej wiedzy, do której nie doszedł w wyniku własnych doświadczeń i związaną z nimi przemianą wewnętrzną.

          • Iza

            problem polega na tym, że nie jestem fachowcem w żadnej naukowej dziedzinie a my rozmawiamy, o ile mnie pamięć nie myli z panią psycholog – fachowiec z wykształcenia. A ja jestem fachowcem w jednej dziedzinie – w życiu. I choć czasem wyrzucam sobie, że naukowo do żadnej dziedziny nie doszłam, to jednak takie osoby jak Monika pocieszają mnie, że zaoszczędziłam sobie lata życia na edukacji. Co więcej, takie osoby poprawiają moją samoocenę. Mam wrażenie, że więcej wiem i więcej rozumiem.

          • dama z gaśniczką

            Przyjmij, że wiesz, co czujesz, a z tego się rodzi rozumienie, dla którego zupełnie nie są potrzebne opieczętowane certyfikaty, które dostaje się za dobrą pamięć w odtwarzaniu wgranych do systemu komunikatów – to dobre raczej dla organizmów cybernetycznych.

      • Iza

        Mariusz, tak jak zawsze ciebie hamuję, tak w tym wypadku jestem rozczarowana twoją delikatnością 🙂

    • Leszek Salomon

      Sorry ale to bzdura i skompromitowany argument nadgorliwych klerykałów. Równie dobrze mogła byś napisać:
      – Bo niechęc do poznania, rozmywanie odpowiedzialnosci, usprawiedliwanie złych czynów, narzucanie własnej woli wystepuje dość często u ŁYSYCH. (w oryginale ateistów)
      Jest zasadnicza różnica pomiędzy zbrodniami czynionymi w IMIĘ jakiejś ideologii a zbrodniami czynionymi przez:
      teistów, ateistów, łysych, rudych garbatych czy innych.

  • dama z gaśniczką

    Nie jest mi wiadome, czy gdziekolwiek na świecie powstała tak niezbędna inicjatywa w kwestii wzniesienia pomnika ofiarom religii, który by tak namacalnie i wizualnie zaakcentował ogrom cierpienia tych pokrzywdzonych przez systemy religijne, ludzi. To wspaniałe przedsięwzięcie.

    Kilka miesięcy temu na tym portalu pojawił się wpis na temat filmu o pedofilach w amerykańskim Kościele katolickim. Na stronie fb. polskiateista pojawił się komentarz sygnowany przez logo polskiateista wyrażający protest wobec stawiania akcentów na wydźwięk sensacyjno-newsowy, a jednocześnie unikania wglądu w zakres skutków tych czynów, ze względu na nie dające nic prócz wkurwu reakcje społeczeństwa, które nie zeszło jeszcze z drzewa. Jako niezależna od drzewa jednostka tego społeczeństwa uważam, że takie newsy (oczywiście bez sensacyjnych szczegółów opisujących sposoby przeprowadzania tych okrutnych zbrodni), które i tak są wierzchołkiem góry lodowej, powinny ukazywać się i ukazywać w jak największel ilości miejsc medialnych i niech nastąpi ich zalew – aż do wyrzygania i totalnego wkurwu społeczeństwa. Wcześniej te przestępstwa były tuszowane i większość z nich nie ujrzała światła dziennego, więc zrozumiałym jest dla mnie szok społeczeństwa, a z nagłaśnianiem tego typu zbrodni spotykamy się dopiero od niedawna. Czyżby wcześniej takie sprawy nie miały miejsca, że reakcje są aż tak gwałtowne??

    Ci wynaturzeńcy właśnie dlatego czują się tak bezkarni, ponieważ jest zbyt mało nagłaśnianych tych zbrodni, których są sprawcami. Gdyby mieli tę świadomość, że rozjuszone ich poczynaniami społeczeństwo jak jeden mąż ich obserwuje, to ze zwykłej trwogi przed literalnym linczem musieliby mocno się zastanawiać, czy bardziej potrzebne jest im pofolgowanie swojemu zboczeniu, czy własna nienaruszalność, choćby cielesna.

    Autor tego wpisu na fb. w zamian podaje swoją receptę na sposób zlikwidowania tego zjawiska. Mają być nim, jako część pracy na potencjalnymi sprawcami, publiczne debaty, które by miały na celu uwrażliwianie potencjalnych sprawców na aspekt tej tragedii w kontekście późniejszych dramatycznych konsekwencji w życiu ich ofiar. To niezły pomysł, ale mocno spóźniony dla sprawców tych zbrodni – takie debaty powinny mieć miejsce w ich domach rodzinnych i prowadzone winny być przez ich rodzicieli – teraz już za późno i za naiwnie oczekiwać od ugruntowanych psychopatów cudownego uwrażliwienia; powinni jego doświadczyć, a jednak nie doświadczyli, w momentach gdy zaspokajali swoje pożądanie, a bezbronne dziecko krzyczało i często mdlało z bólu. Mleko się rozlało, zwyrodnialcy chodzą po ziemskim padole i wobec nich nie wydaje mi się, że jest wskazane bułkę przez bibułkę. Oni powinni w każdej chwili swojego marnego życia czuć na sobie oczy społeczeństwa.

    W komentarzu tym autor też był zdegustowany, że społeczeństwo domaga się dla ofiar pieniędzy jako zadośćuczynienia. Tak, ja też uważam, że najbardziej potrzebne tym ofiarom są właśnie pieniądze. Dużo pieniędzy! Może to brzmi trywialnie, ale jedynie wysokie odszkodowanie pieniężne jest w tym wypadku najbardziej dogodną dla nich formą pomocy.

    Jakiś czas temu czytałam wywiad z trzydziestokilkuletnią ofiarą tych zbrodni, która po wielu latach wywalczyła od Kościoła dość spore odszkodowanie pieniężne, które i tak nie wystarczyło w całości na opłacenie wielu lat szczególnie profesjonalnej prywatnej terapii, bo przez około trzydzieści lat ofiara ta nie uzyskała żadnej konkretnej fachowej pomocy psychologicznej i musiała radzić sobie sama z tym brzemieniem.

    Moje stanowisko w tej sprawie jest bardzo radykalne – jak najwięcej wiedzy społeczeństwa w zakresie działań skrytobójców ludzkich dusz.

    • Niestety żyjemy w świecie, w którym informacja jest skomercjalizowana – sensacja dobrze się sprzedaje, a informacje wartościowe giną w zalewie szybkich niusów i są odbierane jako nudne, bo nie idzie napisać w paru zdaniach spójnego wartościowego tekstu, w którym trzeba się odnieść na przykład do wartości humanistycznych. Patologię więc czasem trzeba zwalczać jej własną bronią, ściągając gacie zboczeńcowi na oczach widzów, bo nic tak dobrze nie robi, jak terapia wstrząsowa z odpowiednimi wnioskami końcowymi, które skondensowane mogą odnieść jakiś skutek.

      • dama z gaśniczką

        Tak. Bo to jest właśnie ten szczególny przypadek patologii, nad którym roztacza parasol ochronny ten, o którym mówią, że jest stwórcą świata – chyba raczej ich zdegenerowanego świata.
        Gdy zostaje osądzony zwykły cywilny pedofil, zwija on kitę pod siebie, bo wie, jaka w pierdlu czeka go resocjalizacja ze strony współtowarzyszy. Nawet wśród recydywy czyn pedofilny jest poza kategorią i taki delikwent jest potem w pierdlu odpowiednio „wynagradzany”. Kościół zaś z oprawcy ze swoich szeregów robi ofiarę, dokonując powtórnego gwałtu w psychice tych zranionych dzieci porównując ich zachowanie do popularnego kurestwa. Tak właśnie wygląda ta krystaliczna moralność chrześcijańska wyszkolona na katechizmie-schizmie.
        Jestem przeciwko manifestowaniu wielu niezadowoleń społecznych, ale w tym jedynym przypadku stoję w rękawicach bokserskich.

  • dama z gaśniczką

    Nie jest mi wiadome, czy gdziekolwiek na świecie powstała tak niezbędna inicjatywa w kwestii wzniesienia pomnika ofiarom religii, który by tak namacalnie i wizualnie zaakcentował ogrom cierpienia tych pokrzywdzonych przez systemy religijne, ludzi. To wspaniałe przedsięwzięcie.

    Kilka miesięcy temu na tym portalu pojawił się wpis na temat filmu o pedofilach w amerykańskim Kościele katolickim. Na stronie fb. polskiateista pojawił się komentarz sygnowany przez logo polskiateista wyrażający protest wobec stawiania akcentów na wydźwięk sensacyjno-newsowy, a jednocześnie unikania wglądu w zakres skutków tych czynów, ze względu na nie dające nic prócz wkurwu reakcje społeczeństwa, które nie zeszło jeszcze z drzewa. Jako niezależna od drzewa jednostka tego społeczeństwa uważam, że takie newsy (oczywiście bez sensacyjnych szczegółów opisujących sposoby przeprowadzania tych okrutnych zbrodni), które i tak są wierzchołkiem góry lodowej, powinny ukazywać się i ukazywać w jak największel ilości miejsc medialnych i niech nastąpi ich zalew – aż do wyrzygania i totalnego wkurwu społeczeństwa. Wcześniej te przestępstwa były tuszowane i większość z nich nie ujrzała światła dziennego, więc zrozumiałym jest dla mnie szok społeczeństwa, a z nagłaśnianiem tego typu zbrodni spotykamy się dopiero od niedawna. Czyżby wcześniej takie sprawy nie miały miejsca, że reakcje są aż tak gwałtowne??

    Ci wynaturzeńcy właśnie dlatego czują się tak bezkarni, ponieważ jest zbyt mało nagłaśnianych tych zbrodni, których są sprawcami. Gdyby mieli tę świadomość, że rozjuszone ich poczynaniami społeczeństwo jak jeden mąż ich obserwuje, to ze zwykłej trwogi przed literalnym linczem musieliby mocno się zastanawiać, czy bardziej potrzebne jest im pofolgowanie swojemu zboczeniu, czy własna nienaruszalność, choćby cielesna.

    Autor tego wpisu na fb. w zamian podaje swoją receptę na sposób zlikwidowania tego zjawiska. Mają być nim, jako część pracy na potencjalnymi sprawcami, publiczne debaty, które by miały na celu uwrażliwianie potencjalnych sprawców na aspekt tej tragedii w kontekście późniejszych dramatycznych konsekwencji w życiu ich ofiar. To niezły pomysł, ale mocno spóźniony dla sprawców tych zbrodni – takie debaty powinny mieć miejsce w ich domach rodzinnych i prowadzone winny być przez ich rodzicieli – teraz już za późno i za naiwnie oczekiwać od ugruntowanych psychopatów cudownego uwrażliwienia; powinni jego doświadczyć, a jednak nie doświadczyli, w momentach gdy zaspokajali swoje pożądanie, a bezbronne dziecko krzyczało i często mdlało z bólu. Mleko się rozlało, zwyrodnialcy chodzą po ziemskim padole i wobec nich nie wydaje mi się, że jest wskazane bułkę przez bibułkę. Oni powinni w każdej chwili swojego marnego życia czuć na sobie oczy społeczeństwa.

    W komentarzu tym autor też był zdegustowany, że społeczeństwo domaga się dla ofiar pieniędzy jako zadośćuczynienia. Tak, ja też uważam, że najbardziej potrzebne tym ofiarom są właśnie pieniądze. Dużo pieniędzy! Może to brzmi trywialnie, ale jedynie wysokie odszkodowanie pieniężne jest w tym wypadku najbardziej dogodną dla nich formą pomocy.

    Jakiś czas temu czytałam wywiad z trzydziestokilkuletnią ofiarą tych zbrodni, która po wielu latach wywalczyła od Kościoła dość spore odszkodowanie pieniężne, które i tak nie wystarczyło w całości na opłacenie wielu lat szczególnie profesjonalnej prywatnej terapii, bo przez około trzydzieści lat ofiara ta nie uzyskała żadnej konkretnej fachowej pomocy psychologicznej i musiała radzić sobie sama z tym brzemieniem.

    Moje stanowisko w tej sprawie jest bardzo radykalne – jak najwięcej wiedzy społeczeństwa w zakresie działań skrytobójców ludzkich dusz.

    • Niestety żyjemy w świecie, w którym informacja jest skomercjalizowana – sensacja dobrze się sprzedaje, a informacje wartościowe giną w zalewie szybkich niusów i są odbierane jako nudne, bo nie idzie napisać w paru zdaniach spójnego wartościowego tekstu, w którym trzeba się odnieść na przykład do wartości humanistycznych. Patologię więc czasem trzeba zwalczać jej własną bronią, ściągając gacie zboczeńcowi na oczach widzów, bo nic tak dobrze nie robi, jak terapia wstrząsowa z odpowiednimi wnioskami końcowymi, które skondensowane mogą odnieść jakiś skutek.

      • dama z gaśniczką

        Tak. Bo to jest właśnie ten szczególny przypadek patologii, nad którym roztacza parasol ochronny ten, o którym mówią, że jest stwórcą świata – chyba raczej ich zdegenerowanego świata.
        Gdy zostaje osądzony zwykły cywilny pedofil, zwija on kitę pod siebie, bo wie, jaka w pierdlu czeka go resocjalizacja ze strony współtowarzyszy. Nawet wśród recydywy czyn pedofilny jest poza kategorią i taki delikwent jest potem w pierdlu odpowiednio „wynagradzany”. Kościół zaś z oprawcy ze swoich szeregów robi ofiarę, dokonując powtórnego gwałtu w psychice tych zranionych dzieci porównując ich zachowanie do popularnego kurestwa. Tak właśnie wygląda ta krystaliczna moralność chrześcijańska wyszkolona na katechizmie-schizmie.
        Jestem przeciwko manifestowaniu wielu niezadowoleń społecznych, ale w tym jedynym przypadku stoję w rękawicach bokserskich.