IMG_20150225_144650Moja Wiara
Podstawą mojej wiary jest przekonanie że człowiek ma zdolność do przezwyciężania swych destrukcyjnych emocji . Jest zdolny do życzliwości i współczucia , posiada umiejętność uczenia się , poszukiwania rozwiązań jak najmniej szkodliwych … ma zdolność do rezygnacji z wykorzystywania swej przewagi i poszukiwania rozwiązań kompromisowych w których wzajemny szacunek jest podstawą owych rozwiązań … jest zdolny do krytycznej analizy automatyzmów , kwestionowania oczywistości , podważania zasadności tabu i dogmatów . Za fundament kultury i cywilizacji uważam trzy słowa : Przepraszam , dziękuje , proszę .

  • Rafal

    Podzielam. Pozdrawiam

    • maka

      dziękuje i pozdrawiam

  • Elżbieta Kunachowicz

    Podzielam Twoją wiarę i ubolewam, że ma tak niewielu wyznawców… Pozdrawiam serdecznie

    • maka

      pozdrawiam i dziękuje

  • maka

    Monoteizm – Bóg osobowy 04.07.2015

    Chyba nie ma większego niebezpieczeństwa i zagrożenia dla harmonijnego rozwoju społeczeństw niż wiara w osobowego Boga . Taki Bóg jest kapryśny , nielogiczny , narcystyczny , niesprawiedliwy , gniewny , złośliwy , arogancki , samowolny , zazdrosny a jego wyznawcy są permanentnie wystawieni na jego zachcianki , eksperymenty , widzimisie .ponieważ nie istnie nic co może go kontrolować , monitorować , oceniać .Taki Bóg jako polityczna , ekonomiczna czy socjologiczna brzytwa tnie bezwzględnie i bezwarunkowo do samej kości . Taki Bóg – brzytwa czyli Brzytwobóg jest spełnieniem marzeń wszelkich degeneratów i socjopatów ponieważ oddaje w ich eęce władze centralną i totalitarną . Wszechmocnego i wszechwiedzącego , jedynego prawdziwego nie można już przelicytować i w tym tkwi sęk . Nie można przelicytować ale można wyśmiać , wyszydzić i wykazać jego absurdalność , anty-etyczność i klęske intelektualną .
    Wszystko co obserujemy świadczy o pewnej konkretnej cesze świata w którym żyjemy : Jeśli cokolwiek przestaje być kontrolowalne staje się zagrożeniem , staje się niebezpieczne , oznacza destrukcje . Cokolwiek to może przesada . Są rzeczy małe choć ważne . A i poziom utraty kontroli jest różny . Idealna harmonia to też pewien rodzaj hibernacji , letargu … Ale jeśli mówimy o utracie kontroli czegoś elementarnego , podstawowego dla świata … to rzeczywiście taka utrata oznacza klęske . Bóg osobowy to taka utrata kontroli właśnie . Każde wyjście poza wyobrażenie takiego pazernego egomana jest korzystne , ważne i potrzebne . Jeżeli tego nie uczynimy pozostanie nam utknąć w odmętach absurdów jakie serwuje nam chociażby pan Swinburne ( Richard Granville Swinburne – brytyjski filozof, emerytowany profesor na Uniwersytecie Oksfordzkim, gdzie wykładał filozofię religii chrześcijańskiej. ) : Teista twierdzi nie tylko , że Bóg sprawia istnienie ( albo powoduje lub zezwala innym na sprawianie , albo też zezwala na istnienie nieuprzyczynowione ) stołów , krzeseł , ( ucieleśnionych osób i gwiazd , lecz także to , że sprawia on ( albo powoduje lub zezwala innym na sprawianie , iż iż poruszają się one i oddziaływają w taki a nie inny sposób , a pomad to , że ich ruch i oddziaływanie nie miałyby miejsca bez jego działania lub zezwolenia . Działanie ( lub zezwolenie ) Boga jest potrzebne np. Nie tylko dla istnienia wiatru , lecz dla tego , aby wiał on tak a nie inaczej . (Swinburne 1995 , 185 – Bóg bez znaczenia – J.Machjerek )
    Taka teologia nie pozostawia najmniejszych złudzeń co do tego , że :
    1 ) Bóg „bawi się“ ( istnieje ) sam ze sobą – nikogo prócz siebie do swej zabawy ( istnienia ) nie potrzebuje , nie chce i faktycznie nie ma ponieważ to co istnieje istnieje wyłącznie jako jego wola .
    2 ) Tylko i wyłącznie Bóg odpowiedzialny jest za wszelki ból i cierpienie a nawet nie tylko jest odpowiedzialny ale jest jedynym sprawcą wszelkiego bólu i cierpienia .

    Musimy koniecznie odrzucić w całości idee boga osobowego jako etyczny i intelektualny absurd . Musimy uwolnić się od naszej przeszłości człowieka prymitywnego , który nie potrafił odróżnić snów od jawy i rzeczywistości od woli boga-demona-ducha .
    Już dziś zdajemy sobie sprawę z tego , że jedną z przyczyn wiary w duchy jest ewolucja języka . Zdolność do porozumiewania się bez konieczności widzenia rozmówcy przyczyniła się do rozwinięcia takich właśnie wyobrażeń .