„Ja, Alicja mam problemy z równowagą…”
„Widzenie” – Anna Gabriella Lilith Gajda

11230972_979521365411923_9167748238115769158_nJestem realnym, XXI-wiecznym wcieleniem Alicji z Krainy Czarów i tak jak ona mam swoją własną Krainę Czarów, pełną magii wyobraźni i fantastycznych poetyckich tworów. Obecnie w wieku lat 32 próbuję nadrobić te wszystkie stracone lata, jakie skradła mi choroba i wycinać życie jak cytrynę aż do ostatniej kropli. Moją największą pasją jest pisanie oraz język generalnie w każdej z dziedzin, a także co oczywiste i literatura w tej odwrotnej roli – Czytelnika, odbiorcy i interpretatora, a które to pasje towarzyszą mi od najmłodszych lat dzieciństwa.

Jestem typem realistki i absolutnej racjonalistki do cna, ateizm to dla mnie nie tylko pogląd czy postawa, ale bardziej naturalna, wrodzona cecha i uwarunkowanie, tak głębokie i silne, że nie sposób go nijak wyplenić ze mnie…

Często bywam perfidnie sarkastycznym cynikiem kpiącym szydercą, czasem wyłazi ze mnie iście prawdziwa wredna zołza, którą pociągają gierki, knucie, intrygi oraz wszelkie manipulacje. Kocham wiedzę i odczuwam ciągle jej nieustanny niedosyt, podsycany przez moją nienasyconą gigantyczną ciekawość. Samorealizacja i rozwój od zawsze stanowiły w mym życiu jeden z najwyższych priorytetów, a nawet niejako główną życiową misję, której nieustanną realizację przez całe życie ciągle ułatwiało mi bycie typem „samouka”. Jestem poza tym człowiekiem miliona pasji, i prócz tych największych powyżej – posiadam ich jeszcze o niebo więcej – z wszelkiej dziedziny i typu nauk jaki może być…

Anna Gabriella Lilith Gajda to zaburzona perfekcjonistka, obsesyjnie dążąca wciąż do nieosiągalnego nigdy ideału, neurotyczna poetka i pisarka, cierpiąca na gigantyczny przerost wyobraźni i hiper-nadwrażliwość, wzmaganą nadludzką zdolnością empatii, której nieopuszcza na krok wierny Weltschmerz… To współczesna Alicja z Krainy Czarów zagubiona gdzieś w bezkresnym interiorze Globalnej Wioski, pomiędzy ucieczkami do swej Krainy Czarów – niepoprawna, roztargniona marzycielka, nieporadna w pragmatycznym życiu i wobec brutalnej, szarej prozy życia codziennego, za to wybitnie poczynająca sobie w twórczym operowaniu słowem i wszelkich językowych potyczkach.
To także baczny obserwator, którego oku nie umknę nic i nic się przed nim nie skryje, nieustannie obserwujący rzeczywistość i poddający ją nieustannej krytycznej refleksji, wątpiąc i poddając w wątpliwość wciąż wszystko…

„Jestem przecież rabusiem ludzi niczym jakiś korsarz, ale nie po to, by sprzedawać ich w niewolę, ale by siebie wraz z nimi sprzedawać na wolność.” Friedrich Wilhelm Nietzsche