chaos-485491_1280

Pierdolniczek polski codzienny

chaos-485491_1280Nie dla psa kiełbasa…

Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej wystąpił do MON o awans dla majora Leszka Żukowskiego. Szalony Antoś nie wydał zgody i od razu afera! Odmowa ministra na pewno nie ma nic wspólnego z tym, że panu Leszkowi nie podoba się apel smoleński wciskany gdzie tylko się da. Bo ofiary katastrofy lotniczej to rzekomo nie są polegli. Bezczelny typ z tego weterana. Poza tym MON to nie manufaktura czy też fabryka tytułów, stopni czy odznaczeń. Przez tą nachalność byłych powstańców jeszcze dla aptekarza Misiewicza nie starczy!

Milczenie jest złotem!

Prezydent niektórych Polaków Maliniak miał wystąpić na październikowej sesji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, ale nie wystąpi. A co on, aktor jakiś? Pacynka? Lewackie media huczą, że się pytań boi bo rzekomo podczas szczytu NATO był jedynym przywódcą, który nie odpowiadał na pytania. A co to? Teleturniej? I co ma odpowiadać? Przecież on i tak nie wie, o co chodzi! Poza tym prezydent podobno chciał wystąpić, żeby zdobyć nowe doświadczenie. W końcu wiecznie prezydentem nie będzie, a poważnej roboty po nowych wyborach nikt mu przecież nie da. Może na deskach by się sprawdził, szczególnie w teatrze lalek? Okazało się jednak, że mu się sufler Jarosław do kieszeni nie mieści.

Don’t worry, by happy!

Znany i wielce szanowany lekarz, który wiele lat temu skrobał pacjentki na potęgę, a który to nagle stał się tak wielkim obrońcą każdej zygoty, że nawet istotom człekokształtnym, niemającym szans na przeżycie, każe się rodzić, przemówił (jak mówią złośliwi) nieludzkim głosem:

Dla wielu życie ma być lekkie, łatwe, przyjemne, a jeżeli dziecko ma to zmienić, to trzeba je zniszczyć. Życie ludzkie nie może być przeszkodą do szczęścia.

Całkowicie się z panem profesorem zgadzam! Wystarczy wpaść do jakiegoś oddziału neurologicznego. Tam aż kipi od szczęścia. Na pierwszy rzut oka widać radość matek, które straciły prace, bo muszą 24 ha na de zajmować się swoimi ciężko chorymi dziećmi; które z wdzięcznością przyjmują od państwa ochłapy niewystarczające nieraz na same leki.  Aż czasem kobiety płaczą z tego szczęścia. Dziecko urodzone dzięki temu świętemu lekarzowi, to o którym było niegdyś głośno w mediach, też przyniosło ogromne szczęście. Profesor go w szpitalu nie odwiedził, bo nie chciał tego szczęścia rodzicom odbierać. A cieszyli się oni tym szczęściem kilka dni! Nie wiadomo czy dziecko się cieszyło, trudno było po miejscu, gdzie powinna być twarz rozpoznać.

Jeśli ktoś nadal nie załapał o jakim lekarzu mowa, to podpowiem, że jego nazwisko zaczyna się na „Ch”. Złośliwi mówią, że to Chuj.

Ich język lata, lata jak łopata…

Nikt lepiej nie skomentuje wczorajszego wystąpienia Beaty Klempy (przepraszam, oczywiście Kempy) w programie Moniki Olejnik „Kropka nad i”, jak wspaniała Maria Czubaszek:

Gdyby nawet w ramach tych wszystkich zmian, które zachodzą niestety w Polsce, ktoś wpadł i przepchnął przez sejm projekt ustawy o całkowitym zakazie aborcji, to i tak będzie łatwiej przerwać ciążę niż przerwać słowotok pani Beacie Kempie.

***

Oczekujemy odebrania emerytury majorowi Leszkowi Żukowskiemu, wysłania na sesję Zgromadzenia Parlamentarnego RE panią Beatę Kempę (tam sobie pogada, a na żadne pytanie i tak nie odpowie) oraz zmiany we wszystkich słownikach znaczenia pojęcia „szczęście”.