cup-1013619_1920

Ale o co chodzi z wyborem Ateisty Roku?

Wstęp konieczny. Jest to mój blog i za wszystko, co na nim piszę, tylko ja ponoszę odpowiedzialność. Niezmiernie rzadko publikujemy coś jako redakcja. Wówczas taki tekst jest umieszczany na portalu poza blogami i wyraźnie informujemy w nim, że jest to stanowisko redakcji.

We wcześniejszym tekście pt. „Ale o co chodzi z tymi Dniami Ateizmu?” wyjaśniłam szanownym Czytaczom, że imprezy mamy dwie, w związku z tym dwóch organizatorów. Co w takim razie z Ateistą Roku? Proste jak nasze skonsolidowane środowisko ateistyczne. Będzie dwóch. A który ten ważniejszy? Przyszło mi do głowy, aby organizatorom zaproponować zabawę w menadżerów boksu, wybrać np. takiego Szpilkę i Gołotę, wpuścić ich na ring i po kilku rundach przekonamy się. O ile Gołota nie zacznie walić po jajach. Chociaż patrząc na to, co się w naszym środowisku wyprawia, odnoszę wrażenie, że wszystkie chwyty są dozwolone.

Ogłoszenie wyboru Ateisty Roku odbędzie się na bankiecie. Wrrróć! Na bankietach! Jeden z nich, ten organizowany przez Koalicje Ateistyczną odbędzie się w restauracji Rozdroże, Al. Ujazdowskie 6 o godz. 20.30 albo 20.15.  Bankiet Fundacji im. Kazimierza Łyszczyńskiego zacznie się o godzinie 20.00. Fundacja podobno celowo nie podaje miejsca, mając na uwadze bezpieczeństwo gości. Wydaje się to dość logiczne, biorąc pod uwagę, że jak twierdzą organizatorzy, na niektórych zagranicznych gościach ciąży kara śmierci za ateizm właśnie. Kara śmierci! A wielu naszych rodzimych ateistów dzieci chrzci w obawie, że ich jakaś moherowa babcia opluje. Żeby choć jad jakiś w sobie miała, to nie byłoby czego się czepiać 🙂 Prawdę mówiąc, to po oświadczeniach KA i Fundacji, zaczynam się  obawiać samych ateistów, ale co tam!

Podejrzewam, że goście zagraniczni nawet się nie zorientują w tym naszym polskim rozdwojeniu jaźni. Każdy będzie myślał, że był na jednych, tych słusznych Dniach Ateizmu. Gorzej, jak się jednak rozniesie. Świat się znowu z nas uśmieje. A zresztą, nie będzie to pierwszy raz. Powtórzę za naszą przenajświętszą premier: „Damy radę”! Jakby co, zrzucimy na PiS. Powiemy, że w trosce o środowisko były jedne Dni Ateizmu a drugie to taka zmyłka, wprowadzenie w błąd przeciwników.

Jest jeszcze nadzieja, że ten drugi bankiet będzie gdzieś blisko tego pierwszego. Wówczas po dokonaniu wpłaty na oba konta (Fundacji i KA) można by sobie co pół godziny zmieniać miejsce. Choć podobno restauracja Rozdroże jest niemal cała oszklona. Jak jakiś łowca nagród zacznie strzelać seriami w tych z wyrokiem, to jest szansa na to, że trup pościele się gęsto. Niekoniecznie ten skazany. Wybaczcie, że kpię sobie z rzeczy poważnych, ale taka już moja natura. W taki sposób oswajam nerwy i strach.

Być może zagraniczni goście KA nie mają wyroków a jedynie zagraniczni goście Fundacji. Wtedy nie ma się co szyb w restauracji czepiać. Plotka głosi, że jednym z punktów, który uniemożliwił dogadanie się stron, była właśnie ta nieszczęsna, trudna do ochrony restauracja. Gdyby do mnie przyjechał ktoś, za którego zabicie jakiś nawiedzony islamista pójdzie do nieba obracać dziesiątki dziewic, wyprowadzałabym go na dwór w szafie pancernej. Nie zamachowca, tylko gościa rzecz jasna. Do gości powrócę w kolejnym tekście.

Nie wiem, czy pamiętacie, ale rok temu Ateistą Roku został Jerzy Urban. Oj działo się wówczas w sieci! Oj działo! Na razie zostawmy przeszłość. KA ogłosiła, że tym razem wybór Ateisty Roku odbędzie się w internecie. No brawo! No nareszcie! Może zagłosować każdy – i profesor doktor habilitowany i sprzątaczka. Szczegółowe informacje znajdują się TUTAJ. Jakby się komuś kliknąć nie chciało, to informuję, że jest tam napisane tak:

Nagroda Ateistów 2016 – wskaż najlepszą osobę! Koalicja Ateistyczna zaprasza Was do zabawychcemy dowiedzieć się, kto Waszym zdaniem najbardziej zasłużył na otrzymanie Nagrody Ateistów 2016. Spośród przedstawionych kandydatów wybierzcie osobę, która Waszym zdaniem najbardziej zasłużyła się w roku minionym (2015) dla tego, co dla nas wszystkich ważne: separacji państwa od religii i Kościoła, dbałością o neutralność przestrzeni publicznej pod kątem obecności symboli religijnych, obroną osób szykanowanych za to, że nie wierzą, popularyzatorów kultury świeckiej. Wskaż swoją kandydatkę lub kandydata! (Pogrubienia moje)

Wpis ten jest dla mnie tak jasny, jak to, jakim cudem PiS wygrało wybory? Bo jakim cudem Duda wygrał, to wiadomo. Bronek się postarał. Są to wybory, czy zabawa? Mamy głosować, żeby zaspokoić ciekawość KA, czy żeby kogoś wybrać? Moim wyborem wskazuję tylko kandydata, czy oddaję ważny, być może nawet decydujący głos? Wybory na Ateistę Roku, czy nagroda Ateistów 2016, bo to brzmi, jak wybór publiczności. Takie osobne wyróżnienie. Chyba  że Nagroda Ateisty Roku i Nagroda Ateistów, to jedno i to samo, no bo kto będzie wybierał nagrodę dla ateisty, jak nie inny ateista? Chyba nie Fronda. Kandydatów mamy narzuconych. Trochę szkoda, ale wyobraźmy sobie taką sytuację, że frondowcy zgłaszają kochanego przez wszystkich ateistów Terlikowskiego. Następnie zwierają szeregi i setki, może tysiące nawet głosów oddają na niego. Byłoby i śmieszno i straszno. Nie czepiałabym się więc tych kandydatów narzuconych przez KA, gdyby nie to, że nie ma wśród nich mnie! No cóż, w tym roku machnę na to ręką 🙂

A kandydatów mamy sześciu – znanych i raczej lubianych: Robert Biedroń, Maria Czubaszek, Dorota Wójcik, Jacek Jaśkowiak, Joanna Senyszyn, Wanda Nowicka. Żal tylko, że nie ma wśród nich Niny Sankari. Niewtajemniczonym powiem, że jest to wiceprezeska Fundacji im. Kazimierza Łyszczyńskiego. Byłoby wesoło, szczególnie gdyby wygrała głosowanie. Przywitałaby gości na swoim bankiecie, a potem szpilki zmieniłaby na adidasy i pognałaby na bankiet KA odebrać nagrodę 🙂 Tylko czy znalazłby się na tym bankiecie ktoś, kto by ją wręczył? Wybaczcie, ponosi mnie wyobraźnia.

A jak wybory Ateisty Roku zorganizowała Fundacja? Ano TAK. Jak się komuś nie chce klikać, to wyjaśniam, że do nagrody można było zgłaszać swoich kandydatów do 28 lutego. Niestety za późno, żeby mnie zgłosić. Trudno, jakoś to przeżyję 🙂 Był regulamin, był specjalny formularz. Spośród nadesłanych kandydatur, jak zapewnia Fundacja, kapituła wybierze Ateistów Roku – zagranicznego i polskiego. Kapitułę krajową tworzą: Jan Hartman, Jerzy Urban, Ewa Bartnik, Anna Grodzka, Anna Dryjańska, Adam Cioch. W kapitule zagranicznej mamy: Maryam Namzie, Sanal Edamaruka, Waleed El-Husseini, Christian Eyschen, David Rand, Sue Cox, Nina Sankari. Czyli my mogliśmy wybierać kandydatów, kapituła przyzna nagrody. Tu również Terlik nie ma szans.

Ciekawe czy będzie podane do publicznej wiadomości, ile formularzy z kandydatami nadesłano, ilu było kandydatów i ile mieli głosów. Jeśli nie, to ja też mogę napisać regulamin, formularz, zaangażować ludzi z sieci do głosowania, a wybór będzie jedyny słuszny i z góry ustalony. Wiecie pewnie jaki 🙂

Tyle na temat wyborów Ateisty Roku 2016.

Jest tyle jeszcze do opisania – programy, goście… I którą imprezę wybrać?

O tym innym razem.

  • ratus

    Ja bym oddał głos na tą panią. Dostarczyła mi satysfakcji estetycznej. Żadna z osób kandydujących niczym mnie nie usatysfakcjonowała. Z całą pewnością jest ateistką, chyba katoliczka w takiej kreacji by nie wystąpiła?

    • Michal Kraus

      Z tym czy nie jest katoliczką to bym się spierał – te fatałaszki mogą być bardzo zwodnicze.
      Dla potwierdzenia moich wątpliwości podam, że znana (głównie z tego, że jest znana) katoliczka Joanna Krupa ponownie się ochrzciła w rzece Jordan. Co do kreacji w jakich by ta katoliczka wystąpiła, nie ma się co rozwodzić, bo i tez nie ma (dosłownie) nad czym.

      • Iza

        Dokładnie, na ulicy jednak trudno nas rozróżnić. Czasem robię wypad w miasto z moją przyjaciółką katoliczką. Jedna piękniejsza od drugiej 😀 Dopiero gdyby ktoś się pofatygował, i poszukał naszych aktów chrztu, zorientowałby się, która jest kim. 🙂 Zresztą „po owocach ich poznacie” 😀

    • Iza

      ratus, no nie żartuj sobie 🙂 Ludzie nie są doskonali, nawet ateiści, a nagrodę komuś trzeba przyznać. Chciałabym zobaczyć twój przepis na Ateistę Roku. Pani powyżej niczego nie można ująć, ale jednak nie jest to konkurs piękności 🙂

      • ratus

        Dobra, już bez żartów. Przypominam podstawową zasadę reklamy (również autoreklamy):

        „Nieważne, czy o nas mówią źle, czy dobrze – ważne, żeby mówili jak najwięcej i nie przekręcali nazwisk!”

  • Michal Kraus

    Zagłosowałem. Na razie udział wzięło 130 osób!, ale do kwietnia jeszcze trochę czasu zostało. Jak się zmobilizują to… to i tak obawiam się, że większą popularność będzie miała sonda pt. „w których stringach lepiej wygląda „jakaś-dupiata-nikomu-nie–znana-celebrytka” „.

    • he he he no kurde nie mogę „jakaś-dupiata-nikomu-nie–znana-celebrytka” „.

    • Iza

      No zobacz, a ja jeszcze nie oddałam głosu. Co ze mnie za ateistka! Muszę nadrobić zaległości, żeby nie było, że mnie to nie interesowało 🙂