13043306_1012208275523489_8784225824810808648_n

Anna Dyrjańska kontra Małgorzata Terlikowska!

13043306_1012208275523489_8784225824810808648_n

Na czyjejś tablicy na fb znalazłam takie oto zdjęcie. Natychmiast udostępniłam je u siebie, tymczasem znajoma poinformowała mnie, że to prawdopodobnie fejk. Uderzam do źródła, czyli do Ani. To prawda!

UWAGA!

23 kwietnia 2016 r. (dla ateistów), 1016 r. (dla fundamentalistów katolickich), o godzinie 13.00 w Sali Balowej Pałacu Tyszkiewiczów – Potockich, Krakowskie Przedmieście 32, Anna Dyrjańska zatańczy z pierwszą damą polskiego katolicyzmu, Małgorzatą Terlikowską.

I nie będzie to rumba zwana tańcem miłości czy namiętności, chociaż emocji z pewnością nie zabraknie. Spodziewać się należy paso doble z elementami quickstepa – bo trzeba szybko co po niektórych uświadomić, że wieki temu wyszliśmy ze średniowiecza.

Małgosi chyba nikomu nie muszę przedstawiać. To żona tego pana od Frondy, uosobienie wszelkich katolickich cnót, czyli wszystko co nasze jest cacy, wszystko co niepodszyte bogiem, wiarą, chrześcijaństwem, świętymi i niepokropione wodą święconą, jest be. I to bardzo be. Kobieta nafaszerowana ideologią katolicką, jak (cytując klasyka) dobra kasza skwarkami.

A kim jest Ania? Wstyd się przyznać, ale o jej istnieniu dowiedziałam się dopiero na tegorocznym bankiecie Ateistów zorganizowanym przez Fundację im. Kazimierza Łyszczyńskiego. Miałam przyjemność siedzieć z nią przy jednym stole. Młode toto, niepokorne, piękne i do tego wygadane. Aż zazdrość człowieka bierze! Jakaś taka pewność siebie z niej biła, jakaś taka charyzma w tak młodym człowieku. To grzech skupiać w sobie tyle atutów! Później widziałam ją na manifestacji, którą zwołały Dziewuchy, a którą zagospodarowała i poprowadziła partia RAZEM. Przemawiała do tłumów krótko, zwięźle, na temat i ostro, czyli tak, jak powinno się teraz walczyć o swoje prawa. A teraz postanowiła zmierzyć się z Goliatem, biorąc pod uwagę szerokie plecy, jakie ma Terlikowska. Dlatego musimy ją wesprzeć swoją obecnością. Kto żyw, kto może, niech wybierze się na ten bal!

I BŁAGAM, NIECH MI KTOŚ TO NAGRA, BO NAWET DLA TAKIEJ OSOBY, JAK ANIA I DLA TAKIEGO WYDARZENIA NIE MOGĘ RZUCIĆ PRACY 🙂