man-1600948_1280

Ekspert Episkopatu w Sejmie

man-1600948_1280Jak wiadomo powszechnie w naszym katolickim kraju, funkcjonariusze KK znają się na wszystkim. Są ekspertami na przykład w dziedzinie pożycia małżeńskiego, choć nigdy nie byli mężami (kochanek to jednak nie mąż). Wiedzą, że człowiek zaczyna się od poczęcia, choć jakiś czas temu mieli na ten temat odmienne zdanie. Nie muszę chyba nadmieniać, że płód płci męskiej znacznie wcześniej stawał się człowiekiem w łonie matki, niż ten płci żeńskiej. I tylko to jest stałe w KK – baba zawsze jest gorsza.

Wiedzą również, że kobieta jest inkubatorem, który z racji tego, że jest przedmiotem, nie wie ani czego chce, ani co dla niego jest dobre, ani co powinien robić ze swoim wnętrzem. Zresztą jego wnętrze tak naprawdę nie jest jego. Należy do właściciela. A kto jest właścicielem? Oczywiście bóg. Nawet, jeśli kobieta w boga nie wierzy, jej właścicielem jest bóg.  A tylko funkcjonariusze KK wiedzą, czego chce bóg, bo są ekspertami również w porozumiewaniu się z istotami wyimaginowanymi.

Nie znają się natomiast zupełnie na homoseksualizmie, no bo skąd? Ale spokojnie, od dziedzin dla nich obcych mają ekspertów. I jeden z nich właśnie przybył do Polski, żeby w Sejmie na konferencji w Sali Kolumnowej przestrzegać przed złym, obrzydliwym pedalstwem. Panie i Panowie, nawiedził nas sam wielki profesor Paul Cameron!

Na konferencję z ekspertem przyszło podobno osób 6 (słownie: sześć sztuk, żeby nie było, że się pomyliłam). Ale czy to ma większe znaczenie? Najważniejsze jest to, kimże jest ów ekspert. Więc tak pokrótce:

w 1983 r. usuwają gościa z Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, bo uznali, że pieprzy kocopoły bez pokrycia w faktach;

rok później odcina się od niego (chyba dodatkowo) Towarzystwo Psychologiczne Stanu Nebraska z tego samego powodu;

w 1985 sędzia wystawia opinię Cameronowi, który zeznawał jako biegły, w której stwierdza, że dopuścił się on oszustwa i nadinterpretacji zeznając pod przysięgą;

w tym samym roku Amerykańskie Towarzystwo Socjologiczne oświadcza, że Cameron nie jest socjologiem;

w 1996 r. odżegnało się od niego Kanadyjskie Stowarzyszenie Psychologów.

Czyli ani psycholog, ani socjolog, ani biegły, za to z pewnością homofob. Idealny ekspert dla Kościoła.

I tak dla przykładu podaję kilka odkryć profesorka matołka. Przeanalizowawszy aż 6 spraw sądowych doszedł do wniosku, że rodzice homoseksualni częściej biją i popełniają przestępstwa. Wyliczył również, że 29% dzieci doznało molestowania ze strony swoich homoseksualnych rodziców. A jak do tego doszedł? Wraz z kumplami na swoim poziomie rozdał 18 tys ankiet, wypełnionych dostał 5182. 17 osób przyznało, że jeden z ich rodziców to homoseksualista. 5 osób przyznało, że doświadczyło molestowania. Zapomniano dopytać w ankiecie, czy osoby te były molestowane przez homoseksualnego czy heteroseksualnego rodzica, ale to taki mały drobiażdżek. Doszedł również do wniosku, że osoby homoseksualne żyją nawet o 30 lat krócej od heteroseksualnych. A jak to zbadał? Czytając nekrologi w gazetach gejów i lesbijek.

Dla dopełnienia obrazu tego wybitnego eksperta polskiego Episkopatu i tak już wymalowanego ręką przedszkolaka, dodam, że według niego homoseksualizm powinien być prawnie zakazany. Fajnie no nie? Wzięli się u nas za baby, wezmą się za gejów. Już widzę tęczowe flagi na kolejnych protestach kobiet. Do tego gość twierdzi, że trzeba ich leczyć. A Episkopat wie, że ma wśród lekarzy wielu sprzymierzeńców. Chazan już nie skrobie. Nie maltretuje życia, które rodzi się z wyrokiem śmierci, mógłby homoseksualistom ucinać, wycinać, czy coś w tym stylu. Do tego cała rzesza tych z klauzulą sumienia, że o proktologach nie wspomnę.

I na koniec przypomnę, że ulotki rozdawane przez księży na festynie z okazji dnia dziecka w Kielcach, zawierały treści z „badań” tego samego eksperta. A oto fragment:

„Typowe praktyki seksualne homoseksualistów to medyczny horror. Proszę sobie wyobrazić ślinę, kał, spermę i krew mieszające się między dziesiątkami mężczyzn co roku. Proszę sobie wyobrazić regularne picie moczu, jedzenie kału i brutalne podrażnianie odbytu.”

Pisałam o tym w tekście: „Małgorzata Marenin kontra kuria kielecka”

  • Michal Kraus

    Ciekawe czy razem z Cameronem występował inny ekspert episkopatu w kwestiach homoseksualizmu (posiadający oprócz bagażu wiedzy teoretycznej znaczące doświadczenia praktyczne) – pan Paetz.
    Ależ oni by sobie we dwójkę poeksper-(ymen)-towali. Może by go Paetz przekonał na swój seminaryjny sposób, że homoseksualizm nie jest taki zły jak go Cameron maluje.