14484854_1066692396747469_4923204337071766665_n

Hibernacja umysłowa

14484854_1066692396747469_4923204337071766665_nKażdy z nas posiada jakiś system obronny. Wszechogarniający nas debilizm wszechwładnej partii sprawił, że uaktywniła się we mnie hibernacja. Jestem, oddycham, jem (czasami), pracuję, ale słabo myślę. Jak tu pisać w takim razie?

W ostatni piękny pogodowo weekend, czyli pierwszy weekend października spędziłam w Krakowie na Dniach Świeckości. Informacji nazbierałam na co najmniej trzy teksty. Miałam rozdarte serce, bo w tym czasie odbywał się protest kobiet m.in. w Warszawie. Kazimiera Szczuka swój przyjazd do Krakowa odwołała w ostatniej chwili, o co nikt nie miał do niej pretensji, natomiast Anna Dryjańska przyjechała, choć też jedną nogą była w stolicy, tak jest kobieta elastyczna. I choć była tylko na jednym panelu, jej obecność była jakby przytupem, który echem kołacze się w mojej głowie do dnia dzisiejszego. Oczywiście opiszę to, jak się zupełnie przebudzę ze snu.

Z Krakowa wróciłam 2 października wieczorem. 3 wiadomo co było. Kto nie wie, co się działo 3 października 2016 r. był bardziej zahibernowany ode mnie. Garstka znudzonych kur domowych ubranych w nietwarzową czerń wyległa na ulice miast i miasteczek,  żeby sobie czymś nudę umilić. A wulgarne były, że pożal się boże! A agresywne, że niech bóg broni! Bo im się nie spodobał przyjęty przez Sejm, zwany przez chłopaka poznanego na Dniach Świeckości „Kurwim Gniazdem”, projekt Ordo Iuris dotyczący ochrony życia poczętego.

4 byłam w pracy i z powodu wolnego 3 października, miałam kolokwialnie mówią kupę roboty. 5 października sejmowa komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zwołana nieregulaminowo, postanowiła odrzucić projekt „Stop aborcji”. Jak ktoś nie oglądał „obrad” komisji, jest zdrowszy, spokojniejszy i ma mniej siwych włosów na głowie ode mnie. Tak, tak – to PiS-owska komisja i pisiuar wniósł wniosek o odrzucenie tego projektu. TAK! PiS to ta sama partia, która odrzuciła dwa tygodnie wcześniej projekt obywatelski legalizujący aborcję, a przyjęła projekt zakazujący całkowicie aborcji. Gubicie się? Ja się hibernuję.

W nocy, zanim ktokolwiek ogarnął o co chodzi, odbyły się obrady Sejmu. I okazało się, że PiS to obrońca uciśnionych kobiet. PiS się kurde nie zgadza, żeby kobiety szły do więzienia! Wcześniej po prostu projektu ustawy nie doczytali. A oto fragment wypowiedzi Jaśnie Panującego Nam, choć stojącego w cieniu (bo malutki) Jarosława Kaczyńskiego, który tymi słowy zwraca się do przedstawicieli Ordo Iuris:

„My tylko doszliśmy do wniosku, obserwując sytuację społeczną, że to będzie przedsięwzięcie (…), że to będzie czynnik, który doprowadzi do procesów, których efekt będzie dokładnie przeciwny temu, o którym pani tutaj mówiła.”

I teraz zagwozdka. Jaką sytuację zaobserwował Jaro z okien, skoro on nawet parapetu nie dosięga? Ktoś mu przekazał, że podczas strajku kobiet było więcej ludzi niż na manifestacjach KOD? To go okłamał. No chyba, że ktoś mu przekazał, że losowo wybrana z tego niekończącego się tłumu ludzi kobieta ma większe jaja niż Mateusz Kijowski. To by się zgadzało.

I tak oto projekt Ordo Iuris poleciał z hukiem do zsypu. Przykre? Nam też było przykro, kiedy nad naszym projektem się nawet na chwilę nie pochylono. Środowiska zygotarian wówczas po nogach sikało z radości. Po ich porażce ja się nie posikałam. Bo oto mamy dowód, że wszyscy dla władz gówno jesteśmy warci. Ponoć Episkopat (to takie stare dziadki w sukienkach), dał naszej wszechwładzy zielone światło, żeby trochę jednak odpuściła, bo się posrali, że może te szalone baby na Kościoły ze swoim wkurwem ruszą?

A teraz nowy news. Jest projekt. Chronimy zygoty ale nie puszkujemy kobiet. Co za ulga!

Wynika z tego, że tym, co się posrali z powodu rozjuszonych kobiety i mężczyzn po ostatniej mobilizacji społecznej, gówna odbiły się od podłogi i uderzyły prosto w mózg. Bo trzeba gnój mieć we łbie, żeby wierzyć w to, że My to zaakceptujemy.

I do tego jeszcze same kobiety, które cieszą się, że udało im się zachować status quo, czyli obecnie obowiązującą ustawę zwaną kompromisem, choć wszyscy wiedzą, że był to kompromis władz z Kościołem, bo głos społeczeństwa został wyrzucony do śmieci. Obstawanie przy obecnym prawie do aborcji, to godzenie się na zakaz całkowity, bo religijny twór, jakim jest klauzula sumienia sprawia, że poddanie się zabiegowi jest w naszym kraju praktycznie niemożliwe. Wystarczy, że imbecyl po studiach medycznych, który powinien zdawać sobie sprawę, jak wiele od niego zależy powie, że prawo istoty wymyślonej przez ludzi tysiące lat temu zwanej bogiem, jest dla wszystkich wiążące. A przy okazji, ciekawe co sądzi o przykazaniu „Nie cudzołóż”? I jak wielu z nich wie, które to jest przykazanie?

Wczoraj Anna Dryjańska i inne kobiety leżały sobie pod Sejmem. Ja ciężko pracowałam i aż im zazdroszczę. Będę się starała nie tylko leżeć, jak one, nie tylko biegać po Warszawie w legalnych i nielegalnych marszach, jak to było 3 października, ale i dam się ukrzyżować, bo przecież i tak właśnie to z nami próbują zrobić katolickie oszołomy.

Budzę się drodzy Czytacze. Wkrótce będzie mnie na portalu więcej.