gay-898096_1920

Małgorzata Marenin kontra kuria kielecka.

gay-898096_1920Jedna z najbardziej zapracowanych feministek w Polsce — Małgorzata Diana Marenin znana m.in. z pozwania biskupa do sądu, znalazła czas, żeby wybrać się zw swoim synkiem 29 maja na festyn z okazji Dnia Dziecka. Zamiast jednak wypoczywać, bawić się z dzieckiem, relaksować się po licznych misjach mających na celu uczynienie naszego kraju nieco bardziej znośnym, nieco bardziej cywilizowanym, nieco bardziej sprawiedliwym i równym, napotkała na swojej drodze Kościół. Nie byłoby w tym nic dziwnego. W końcu na Kościół czy jego funkcjonariuszy nie natknął się tylko ten, kto przykuty jest do łóżka, nie ma telewizora i do tego ksiądz po kolędzie omija jego mieszkanie. Jednak kiedy na drodze Małgosi staje Kościół, kłopoty murowane.

Według jej relacji, na festynie były stragany należące do diecezji kieleckiej, gdzie można było kupić dewocjonalia lub dostać w prezencie pouczające ulotki zatytułowane: „Medyczne konsekwencje praktyk homoseksualistów”. Kto, jak kto, ale Kościół na pewno się na tym zna. Mało ma gejów wśród swoich? Dzieci, które miały to nieszczęście, że dostały ulotkę, a potem wiedzione ciekawością (a nie mówili rodzice, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła?) przeczytały ją, potrzebują teraz chyba długoterminowej terapii psychologicznej.

Nie wszędzie dziecko może sobie poczytać o tym, co geje wyprawiają w swojej sypialni. A tu proszę bardzo! Lizanie odbytów i wkładanie do nich pięści, jedzenie fekaliów lub tarzanie się w nich, oblewanie się moczem lub picie go, połykanie spermy, stosowanie na swoich partnerach tortur, seks w publicznych toaletach.

„Typowe praktyki seksualne homoseksualistów to medyczny horror. Proszę sobie wyobrazić ślinę, kał, spermę i krew mieszające się między dziesiątkami mężczyzn co roku. Proszę sobie wyobrazić regularne picie moczu, jedzenie kału i brutalne podrażnianie odbytu.” – mogło sobie przeczytać dziecko, liżąc loda, czy wcinając watę cukrową.

Ulotkę opracował dr Paul Cameron, amerykański psycholog. Pewnie katolicy nie wiedzą, że w 1983 roku wyleciał z hukiem z Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego za „pogwałcenie kodeksu etycznego”. Koledzy po fachu zarzucali mu, że jego wnioski nie są poparte dowodami, nie mają nic wspólnego z badaniami, są po prostu nieprawdziwe. Gość słynął również ze swojego poglądu głoszącego, że homoseksualizm powinien być zakazany.

Taki oto obraz namalował Kościół gejom — mężczyzna siedzący w szalecie miejskim z miską gówna przed sobą, kubkiem szczyn do popicia i pięścią w dupie. No cóż, sztuka rządzi się swoim prawami. Pewnie nic by się nie stało, gdyby nie fakt, że Małgosia tam była. Nie zwlekając, napisała do biskupa kieleckiego w imieniu Stowarzyszenia Stop Stereotypom, którego jest prezeską. Oto fragment jej listu:

„Jeżeli uważa Pan, że opisywanie lizania odbytu partnera, połykanie fekaliów, tarzanie się w kale, oblewanie się moczem, seksu z użyciem tortur i wkładania zabawek do odbytu to najlepsza wiedza jaką mogą w prezencie otrzymać dzieci z okazji ich święta, to świadczy o największej Pana nieodpowiedzialności i fanatyzmie. Tym bardziej, że taki obraz osób LGBT chcecie utrwalić w młodych umysłach. Z mojego punktu widzenia, a zapewniam, że nie jestem odosobniona, Pan jako osoba odpowiedzialna za tą akcję, posunął się do molestowania seksualnego dzieci w czasie ich święta – festynu.”

A tak skomentował sprawę rzecznik kurii diecezji kieleckiej ks. Cisowski:

Ulotki rzeczywiście były na stoisku, chociaż ich nie rozdawano, a jedynie sobie leżały. (Ot tak, leżały sobie, nie wiadomo skąd i po co?) Były w pakiecie z innymi ulotkami Duszpasterstwa Rodzin, które są rozdawane od kilku lat. Wszystkie źródła informacji z ulotki są jakoś tam udokumentowane. (Jakoś tam, to akurat prawda) Na pewno są to treści rażące, ale nikomu ich nie wciskano. Inna sprawa, że to ulotki nie na tę okazję, ale tak wyszło. (Oj tak jakoś niechcący wyszło, a tu jakaś wredna i do tego wściekła feministka zadymę robi, nie wiadomo o co) – w nawiasach dopiski moje.

Rzecznik kurii podkreśla, że niedzielna impreza nie była festynem tylko dla dzieci, ale dla rodzin. (Aha! Jak dla rodzin, to już można głupoty rozpowszechniać, obrzucać ludzi błotem, robić z nich zwyrodnialców niegodnych jakiegokolwiek szacunku) – Dzieci były więc pod opieką rodziców, a oni zdają sobie sprawę, co wpada w ręce dzieci – mówi. Dodaje, że jest mu przykro, jeśli ktoś się poczuł urażony ulotkami. (Źródło)

Jeśli ktoś się poczuł urażony? Bez przesady! A kogo mogło urazić żarcie gówna i picie szczyn? Bardzo chciałabym przeczytać ulotkę o seksie osób heteroseksualnych w wydaniu Kościoła. Czysty, piękny, prosty seks bez lizania odbytów, czy wkładania do nich czegokolwiek, bez lizania sromu (bo za blisko odbytu, język długi jest, w sypialni ciemno, można niechcący chlapnąć nie po tej dziurce i nażreć się kupy) czy ssania penisów (bo nie daj boże, mogłoby dojść do połknięcia spermy, czy wyciągnięcia z pęcherza moczowego jego zawartości),  a już na pewno nie w toaletach. Sypialnia, dziurka w koszuli nocnej, rozłożone nogi i towarzystwo boga.

– Wszystko trudno jest kontrolować. Na przyszłość trzeba będzie bardziej uważać, choć zdanie jeśli chodzi o ocenę homoseksualizmu mamy pewnie inne niż „Gazeta Wyborcza”. Ja bym zacytował katechizm Kościoła, który mówi, że homoseksualizm jest grzechem, ale nie wolno ubliżać homoseksualistom.

Oj tak, lepiej katechizmu czy mitologii katolickiej zwanej Pismem Świętym nie cytować. Tam jest napisane, że homoseksualizm to grzech oraz że homoseksualiści zasługują na śmierć. To może naprawdę obrazić. Ale rozpowszechnianie treści napisanych przez idiotę, od którego odwróciło się środowisko naukowe, nikogo obrazić nie powinno.

Skoro Małgosia przywaliła prawym sierpowym, postanowiła poprawić lewym prostym, i wysłała list do Świętokrzyskiego Kuratora Oświaty, który objął honorowym patronatem feralny festyn z okazji Dnia Dziecka. List swój zakończyła tymi słowy:

„Panie Kuratorze, dzieci należy chronić. Kuratorium w Kielcach w tym względzie zawiodło. Pan zawiódł.”

Oczywiście czekamy na odpowiedź pisemną kurii i kuratorium. Pewnie Małgosia je udostępni, tak jak zrobiła to z ulotką i swoimi listami.

  • Michal Kraus

    Przeczytałem i wylałem kawę na klawiaturę: „Taki oto obraz namalował Kościół gejom — mężczyzna siedzący w szalecie miejskim z miską gówna przed sobą, kubkiem szczyn do popicia i pięścią w dupie.”. Masz talent.