nun-1623680_1920

Psychopatka Kaja Godek

nun-1623680_1920Wczoraj po programie „Czarno na białym”, w którym m.in. pojawił się wstrząsający wywiad z rodzicami „dziecka Chazana”, odbyła się rozmowa Andrzeja Morozowskiego z Wandą Nowicką i Kają Godek z Fundacji Życie i Rodzina. To ta z fryzurą na nocnik. Do niedawna miałam ją jedynie za zwykłego oszołoma. Dziś wiem, że się myliłam. Kaja Godek to psychopatka.

Prowadzący zadał pierwsze pytanie: czyje sumienie jest ważniejsze, matki czy lekarza?

Niezwykle poruszona, jak każdy normalny człowiek, Wanda Nowicka dziękuje drżącym głosem rodzicom za opowiedzenie tej historii.  Przyznali oni, że zdecydowali się na to dlatego, aby rządzący, którzy chcą za ludzi decydować w tak ważnych kwestiach mieli świadomość, do czego tych ludzi zmuszają. Liczą na to, że jeśli choć jedna z tych osób zmieni zdanie, było warto opowiedzieć o bólu swoim i niepotrzebnie wydanego na świat dziecka, które w cierpieniach, szprycowane morfiną, potwornie zdeformowane urodziło się tylko po to, żeby konać 10 dni i żeby dr. Chazan po setkach skrobanek sprzed lat, dziś miał czyste sumienie.

I w końcu do głosu dopuszczona została ONA, kobieta z zerową empatią, która miała do powiedzenia tylko jedno: to tvn24 nie ma sumienia, wykorzystując ludzi, którzy stracili dziecko. I na nic zdały się tłumaczenia Morozowskiego, że oni sami chcieli zabrać głos. NIEWAŻNE! Nie mają prawa go zabierać, bo służą lewackiemu podejściu do aborcji. No bo jak można pomóc dziecku, mordując go?

Brzydzę się tym, co państwo zrobili. Gdzie jest wasza etyka dziennikarska? Jak widzi się człowieka w trudnej sytuacji, to się nie kręci takiego reportażu z puentą, że trzeba było zamordować dziecko. Ci ludzie w reportażu nawet nie pokazali twarzy.

Ano nie pokazali twarzy kobieto bez serca i rozumu – bo nie chcą zostać kiedyś opluci, czy wyzwani od morderców przez takich ludzi jak ty.

Takiego reportażu z puentą, że trzeba dziecko zamordować, nie godzi się kręcić. Ale gdyby puenta była inna? Gdyby ci rodzice powiedzieli, jak szczęśliwi są, że bóg obdarował ich dzieckiem bez nosa, bez powiek, bez części czaszki, z rozszczepem twarzy i pozwolił mu żyć w męczarniach 10 dni, przez co dziecko to zostało doświadczone o 9 i pół dnia dłużej i wielokroć bardziej niż Chrystus, i z pewnością dzięki temu zrzuciło go z miejsca po prawicy boga i samo tam zasiadło, to nie byłoby żadnego problemu. Reportaż byłby git! Puenta byłaby odpowiednia. A i niepokazywanie twarzy przez rodziców nie byłoby niestosowne. Debil wytłumaczyłby to w ten sposób, że rodzice boją się morderców lewaków.

Zabijmy, to nie będzie cierpiało, co za absurd! – oburza się Kaja. 

Nie wiem, z jakiej choinki się laska urwała, ale może warto jej uświadomić, że dawno temu, kiedy koń złamał nogę, jeździec go dobijał. I to nie dlatego, że serca nie miał, czy w boga nie wierzył, ale dlatego, że miał świadomość (tak wiem, do świadomości trzeba dorosnąć), że kiedy pozostawi wierzchowca samemu sobie, lub jak kto woli, na łasce Pana, to zdychać on będzie w niewyobrażalnych męczarniach. Tak więc właściciel konia robił to z litości, jeśli nie z miłości. Kiedy zanosi się do weterynarza zwierze niemające szans na przeżycie, to weterynarz (o ile jest uczciwy i nie naciąga na kasę), namawia właściciela na uśpienie pupila, żeby oszczędzić mu cierpień. To w pewnym sensie zabawne, że udało się ludziom zapewnić zwierzętom domowym lepsze prawa, niż samym sobie.

Zadziwiające również jest to, jak udało się ludziom zadbać o swoich pupili, zapominając o tych zwierzętach, które codziennie goszczą na ich stołach. Ale to temat na inny tekst.

I jeszcze jedno. Według tej inteligentnej inaczej baby, masę bezwolnych, otumanionych chyba oparami z garów kobiet, na ulice 3 października wyprowadziły skrajnie lewicowe ugrupowania. Same by nie wyszły, no bo jak? Po co? Jak one nie mają o niczym żadnego pojęcia. To był polityczny strajk! To jest polityczny czarny protest! Pewnie w tym  czymś, co ta Pani ma w głowie (u normalnych ludzi jest to mózg), uroiło się to, że nam za to latanie w deszczu po ulicach jeszcze zapłacono. Butów by mi się nawet tą Panią nie chciało wycierać.

Wywiad z rodzicami „dziecka Chazana” TUTAJ.