italy-1454688_1920

Żegnajcie alimenty?

italy-1454688_1920Nasza wszechwładza postanowiła rzucić Polakom kolejny ochłap +. Tym razem będzie to podwyższenie minimalnej płacy do 2000 zł. brutto. A dlaczego się czepiam, że ludzie zarobią więcej? A dlatego, że z tego powodu najbardziej potrzebujący zbyt dużo stracą.

Kiedy rozpada się małżeństwo z reguły dzieci pozostają z jednym z rodziców (najczęściej z matką), a drugi jest zobowiązany do płacenia alimentów. Bywa, dość często niestety, że z tego obowiązku rodzic się nie wywiązuje. Wówczas samotnej matce pozostaje zwrócić się do Funduszu Alimentacyjnego, który wypłaca świadczenie alimentacyjne w wysokości zasądzonej przez sąd, nie wyższej jednak niż 500 zł ale tylko wówczas, kiedy dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 725 zł. Kryterium dochodowe w tej wysokości obowiązuje od 10 lat!  Żadnemu z rządów nie przyszło do głowy, żeby go podnieść, mimo okresowych wzrostów płac.

I teraz 2000 zł. brutto to 1459,48 zł. netto. Kwota ta podzielona na 2 (dziecko + matka) daje wynik 729,74. Oznacza to, że wiele niepełnych rodzin, a już na pewno te 1 + 1,  pożegna się z alimentami. Podniesiona pensja nie zrekompensuje tak dużej straty, bowiem średnio państwowe alimenty wynoszą ok. 400 zł. Tymczasem w 2015 r. ponad 333 tys. dzieci korzystało z państwowych alimentów.

I tak zupełnie przy okazji. Jeśli samotna kobieta z dzieckiem zamieszka z nowym partnerem, jego dochód również jest wliczany do dochodu kobiety. Wynika z tego, że obowiązek alimentacyjny ojca, który przejął Fundusz Alimentacyjny, spada teraz na obcego dla dziecka człowieka. Albo inaczej – mężczyzna decydujący się związać z kobietą posiadającą dziecko z poprzedniego związku, jest niejako zobowiązany do utrzymania tego dziecka, czy mu się to podoba, czy nie. W końcu z powodu jego pensji kobieta traci alimenty wypłacane z Funduszu Alimentacyjnego.

A co z niesumiennym ojcem? Jak jest sprytny lawiruje kilka lat, aż w końcu zakłada drugą rodzinę gdzieś za granicą. Choć zastanawiam się, czy to nie jest lepsze od osadzenia takiego ojca w więzieniu, gdzie koszt jego utrzymania wynosi ok. 3000 zł.