fotograf_kotow_

Stanowisko redakcji portalu PolskiAteista.pl

Po publikacji oświadczenia Jakuba Ciećwierza i usunięciu tekstu, który wzbudził tyle kontrowersji w środowisku ateistycznym, redakcja portalu PolskiAteista uważa sprawę za zakończoną, ale stoimy na stanowisku, że każde doświadczenie należy przekuć w mądrość, która się konstytuuje tylko wtedy, gdy potrafimy wyciągać wnioski.

Dni Ateizmu to dla nas, ateistów, ważne wydarzenie. Z radością ich oczekujemy. Nie tylko ci, którzy z różnych przyczyn nie stawią się w stolicy w dniach 27 – 29 marca, ale przede wszystkim ci, którzy planują od dawna wziąć w tym wydarzeniu czynny udział. Informację, że znaczna część obchodów naszego święta będzie miała miejsce w Sejmie, wielu z nas przyjęło z euforią. Uznaliśmy to za przełom. Polscy Ateiści w miejscu najważniejszym dla państwa demokratycznego! Wychodzimy z cienia! Będzie nas słychać i widać! Na pohybel prawicowym politykom i wszystkim tym, którzy sądzą, że stanowimy margines społeczeństwa, którego głos się nie liczy! Czuliśmy dumę, szczególnie z organizatorów. I nagle dowiadujemy się, że sytuacja jest diametralnie różna od pierwotnej. (źródło rp.pl) z 20 lutego.

Wniosek o udostępnienie Sali Kolumnowej złożyła wicemarszałkini Sejmu – Wanda Nowicka, co, jak wiemy, spowodowało agresywną reakcję konserwatystów. Należało się spodziewać dużego oporu materii. To nie była dla nikogo niespodzianka. W tej sytuacji uchybienia formalne to potknięcie, które mogło być wystarczającym powodem, by Prezydium Sejmu nie udzieliło zgody. Dlaczego więc we wniosku zabrakło programu? Niby małe niedopatrzenie, a jednak brzemienne w skutki. Dlaczego brzemienne? Bo Prezydium Sejmu przegłosowało wprawdzie zaakceptowanie kongresu, ale pod inną nazwą – nie

Dni Ateizmu, tylko „Międzynarodowa Konferencja na rzecz wolności sumienia, słowa, wyrazu artystycznego i nauki”.

Niektórzy mogą stwierdzić, że to prawie to samo. Jak dla nas, to spora różnica, nawet jeśli zmiany są kosmetyczne, bo: „ prawie robi dużą różnicę”. Zmiany zaszły nie tylko w nazwie, ale i w programie. Na przykład Gerard Biard – redaktor naczelny „Charlie Hebdo”, nie wystąpi sam, jak to planowano wcześniej, tylko w panelu zatytułowanym: „Ataki na wolność sumienia, słowa, wyrazu artystycznego i wolność prasy, jako symptom deficytu demokracji”. Do tego z programu zniknął pokaz filmów ateistycznych. Drugiego dnia nie będzie „Wystąpienia przedstawicieli zagranicznych organizacji ateistycznych i pokrewnych”. W oficjalnym programie nie ma także „Marszu Ateistów” oraz nie będzie „Wręczenia Nagrody Ateisty Roku”.

Niepokojąco brzmi też wypowiedź Jarosława Kowala z fundacji imienia Kazimierza Łyszczyńskiego :

Zmiany są istotne. Nieco stępiliśmy ostrze imprezy, biorąc pod uwagę wrażliwość niektórych posłów prawicy. Zależy nam na organizacji konferencji w Sejmie, by po tragedii w Paryżu w świat popłynął sygnał, że Polska jest krajem tolerancyjnym i otwartym”.

Dlaczego niepokojące jest tego typu uzasadnienie? Dlatego, że akurat Polska nie jest ani krajem tolerancyjnym, ani otwartym. Rozumiemy to stwierdzenie jako kość rzuconą łasym na takie opinie politykom. Natomiast jawnie fałszywe przekonania na temat polskiej tolerancji i otwartości rozsiewane poza granicami, nie przysłużą się sprawie ateistów polskich. Tej logiki nie przyjmujemy.

Wyobraźmy sobie taką sytuację, że prezydium Sejmu odrzuca wniosek o udostępnienie Sali Kolumnowej na Dni Ateizmu. W związku z tym rezygnujemy z Sejmu i ogłaszamy całemu światu, że ateiści w Polsce tak naprawdę nie mają nic do powiedzenia, a Polska nie jest tolerancyjnym krajem. Sądzimy, że wszyscy moglibyśmy więcej na tym zyskać. Tym bardziej, że na pytania dziennikarzy: „Dlaczego?”, prezydium musiałoby podać jakiś dobry powód. Wtedy uchybienie formalne przy składaniu wniosku raczej brzmiałoby niepoważnie.

Tymczasem w dniu wczorajszym w „Kropce nad i” Wanda Nowicka ogłasza:

Po pierwsze, muszę sprostować jedną rzecz. W Sejmie nie są organizowane dni ateizmu. Dni ateizmu są organizowane przez rozmaite środowiska poza Sejmem. W sejmie zaś, jest konferencja na temat wolności sumienia, słowa, wyrazu artystycznego, jako fundament demokracji. I w ramach tej konferencji (…) wystąpi między innymi redaktor Charlie Hebdo i wystąpią inni międzynarodowi paneliści (…). Ja mówię, co ja organizuję i za co biorę odpowiedzialność.”

Wszyscy wiemy, że nie ma takiej społeczności, w której panuje całkowita jedność i zgoda, wypada jednak mieć orientację w oczekiwaniach środowiska, by nie dziwić się jego reakcjom na to, co dla tego środowiska lub w jego imieniu się robi. Wiemy, że włożono ogrom pracy w przygotowanie całej imprezy, zrozumiałe jest rozgoryczenie z powodu krytyki, ale jeśli w przyszłości organizacje ateistyczne mają osiągnąć swoje cele, nie mogą zamykać się na własne środowisko, a przede wszystkim powinny jasno i przejrzyście informować o wszystkich istotnych dla ogółu ateistów sprawach.

W dniach 27 – 29 marca redakcja PolskiAteista będzie w Warszawie niemal w pełnym składzie.

  • Komentarze ad persona w kierunku autora wątku, jak i samego portalu, będą usuwane bez ostrzeżenia. Jeżeli chcesz skomentować rób to merytorycznie. Admin.