australia-224515_960_720

Katolicki Uniwersytet Lubelski zajmie się magią

Nie uwierzycie, na wydziale filozoficznym KUL pojawił się tubylec z Wysp Trobriandzkich (Zachodni Pacyfik) i chce robić doktorat nie o magii, ale z magii. Przywiózł dziełko, w którym dowodzi, że moce magiczne istnieją naprawdę, a tradycyjna magia odprawiana od wieków w jego kraju jest skuteczna.

Magię trobriandzką dokładnie badał i opisał przed laty nasz rodak Bronisław Malinowski (1884-1942). Za badania kultur tamtego regionu otrzymał katedrę na Uniwersytecie Londyńskim. Tubylec nie omieszkał zaznaczyć, że w bieżącym roku mija dokładnie 100 lat od uzyskania przez Malinowskiego doktoratu na Uniwersytecie Londyńskim. „Ta okrągła rocznica zobowiązuje Polaków” – mówił na posiedzeniu rady wydziału.

Tubylec nie w pełni zgadzał się z wielkim etnologiem. „Cenię bardzo Bronisława Malinowskiego – powiedział – ale różnię się od niego. Bronisław Malinowski nie wierzył w magię, tylko ją wnikliwie opisywał. Ja postępuję inaczej. Nie tylko analizuję, ale dowodzę, że praktyki magiczne, zaklęcia, mają moc realną i są skuteczne, o ile tylko są prawidłowo wykonywane”.

Zebrani filozofowie i teolodzy ze szczególnym uznaniem przyjęli następującą ideę, mocno akcentowaną przez tubylca: „Wy dowodzicie istnienia mocy Bożej, a ja mocy magicznych. To bliskie sobie zagadnienia, właściwie tożsame. Dziś, Czcigodna Rado, czas zjednoczyć siły. Musimy działać wspólnie, ponad historycznymi podziałami. Dotychczas podkreślaliśmy różnice, a pomijaliśmy podobieństwa. Niesłusznie. Magia i religia to jedno”.

– Obiektywnie patrząc, ma rację – szeptano na sali ze zrozumieniem.

„Przyjrzyjmy się. Podobieństwa są fundamentalne, różnice tylko formalne – kontynuował tubylec. – W magii idzie o bezbłędne wypowiedzenie właściwego zaklęcia, by wpłynąć na rzeczywistość. W waszej religii zwracacie się do świętego o wstawiennictwo u Boga, by spowodować uzdrowienie. Co więcej, odpowiednio wykonana czynność, jaką jest chrzest, powoduje związek z Bogiem, którego nie da się odkręcić. W innej znanej religii bez tzw. obrzezania, obcięcia napletka, nie ma przymierza z Bogiem. Ale wróćmy do katolicyzmu. Kościelni egzorcyści słowem i święconą wodą wypędzają szatana z ciał opętanych. Egzorcysta i mag to różne odmiany tego samego gatunku. Co więcej, Kościół wierzy w magię, wierzy, że człowiek może rzucić mocą szatana urok na drugiego człowieka. Nie tak jak ateiści, którzy podważają wiarę zarówno w religię, jak i w magię. Magię trzeba udoskonalić, ucywilizować, a nie zwalczać”.

Wniosek ten zebrani przyjęli ze zrozumieniem.

„Zarówno w magii, jak i w religii – kontynuował tubylec – moc nadprzyrodzona tkwi w czynnościach religijnych lub magicznych, co na jedno wychodzi. Ale religia i magia mają jeszcze głębsze wspólne podstawy. Łączy nas starożytna wiara w nadprzyrodzone moce tajemne, w rzeczywistość inną niż przyrodnicza, zwyczajna. To rzeczywistość, która jest boska i magiczna zarazem”.

Na posiedzeniu rady wydziału wywiązała się ciekawa dyskusja. Zgodzono się, że pojęcia Boga i mocy magicznych nie są ze sobą sprzeczne, lecz uzupełniają się. Uznano, że moce magiczne, tak samo jak moce boskie, usytuowane są tam, gdzie rozum nie sięga, logiczna zasada sprzeczności nie obowiązuje, badania empiryczne są niemożliwe. Można więc twierdzić, że istnieją z całą pewnością.

Na zakończenie wyrażono ubolewanie, że magia nie jest nauczana w szkołach. Zgodzono się, że trzeba to zmienić. Aby przygotować kadry zdolne nauczać nie tylko religii, ale i magii, postanowiono powołać Katedrę Filozofii Boga i Mocy Magicznych (katedry filozofii Boga istnieją na katolickich uczelniach, np. na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie). – Alvert Jann

* Poza powyższą informacją zamieściłem dziś artykuł z cyklu „Podręczniki do religii”, pt. „Koniec świata według Kościoła”.

.………………………………………………………………………………

Alvert Jann: Blog „Ćwiczenia z ateizmu” – http://polskiateista.pl/aktualnosci/blogi/cwiczenia-z-ateizmu/: Zapraszam licealistów, studentów i wszystkich zainteresowanych na ćwiczenia z ateizmu. Co miesiąc <pierwszego>, czasami częściej, będę zamieszczał krótki tekst, poważny ale pisany z odrobiną luzu. Nie widzę siebie w roli mentora czy wykładowcy, mam na myśli wspólne zastanawianie się. – Nauka nie wyjaśnia wszystkiego, religia nic nie wyjaśnia.

Na blogu znajduje się w tej chwili 19 artykułów, m.in.:

Wypędzanie szatana” – http://polskiateista.pl/cwiceniezateizmu/wypedzanie-szatana/

Lekcje religii w szkołach wyższych” – http://polskiateista.pl/cwiceniezateizmu/lekcje-religii-w-szkolach-wyzszych/

Dowód na nieistnienie. Kogo?” – http://polskiateista.pl/cwiceniezateizmu/dowod-na-nieistnienie-kogo-2/

Savage-Memory

Bronisław Malinowski na Wyspach Trobriandzkich, 1916.

  • Elżbieta Kunachowicz

    Ha ha ha – świetny kawał !

    Ale i tak refleksje mam smutne. Faktycznie elity intelektualne w Polsce są mocno umoczone w romans z Kościołem i chyba wcale by mnie nie zdziwiło gdyby…

    • Alvert Jann

      „… wcale by mnie nie zdziwiło gdyby …” – też tak sądzę.

  • dama z gaśniczką

    Bardzo, bardzo cieszy mnie ta inicjatywa. Rozumiem, że zanim ją uprawomocnią, napiszą na Berdyczów list przeprosinowy do Hogwarts School of Witchcraft and Wizardry, bo wiele niepochlebnych opinii o tej uczelni z ich ust wyszło.

    Polsce niezwłocznie i na gwałt jest potrzebna ta katedra, i głowę sobie dam uciąć, że wiem, która partia rządząca wpadła na nowatorski pomysł ze sposobem ratowania naszego wizerunku na arenie międzynarodowej. To by była cudowna sprawa, by w wyniku odpowiednio ułożonych tam zaklęć pan Obama pontonem przebył wielkie morze i wyraził skruchę, że do tej pory nie przejrzał na oczy, i nie ujrzał, że ma do czynienia z mesjaszem narodów.

    Jest wielka nadzieja. Czekajmy ufnie i w oczywistej pewności.

  • ratus

    Ciekawa sprawa. O ile badanie magii skłonny był bym uznać za działanie poznawcze, to nauczanie magii i jej praktykowanie – już nie.
    Ale przecież nasz świat toleruje uprawianie magii!

    Oficjalny, państwowy Rejestr Zawodów uznaje takie profesje, jak astrolog, wróżka, bioenergoterapeuta… Jeśli Polska jest potęgą egzorcystyczną (ponad 165 oficjalnie uznanych przez KK, praktykujących egzorcystów) to wcale mnie nie dziwi koalicja z magami Triobrandii („magowie wszystkich krajów, łączcie się!” 😉 ) Z punktu widzenia KK, jest to działanie racjonalne.

    Natomiast dziwi mnie milczenie i bezczynność naszych elit intelektualnych. Marazm i bezwolność uniwersytetów,
    Rozumiem cynizm polityków, którzy dla spektakularnych interesów sprzedają się KK. Ale rektorzy, profesorowie, studenci? I niech mi nikt nie wmawia, że oni MUSZĄ siedzieć cicho, A siedzą, jak mysz pod miotłą.