santa mini-1717779_960_720

O tzw. filozofach mądralach. Felieton satyryczny

santa mini-1717779_960_720Jest taka kategoria ludzi, którym bardzo łatwo przychodzi mówienie, że prawda obiektywna nie istnieje. Rozumieją to w ten sposób, że ponieważ wnioskowanie indukcyjne jest zawodne, to nic nie wiadomo na pewno.

Np. to, że istniał starożytny Egipt i Grecja, to nie jest wcale takie pewne, bo z istnienia piramid, ateńskiego akropolu i innych zabytków wynika tylko, że istnieją jakieś ruiny i kupy kamieni dziwacznie poukładanych, a nie coś takiego, jak starożytna cywilizacja egipska i grecka. Żadna nasza wiedza nie jest pewna, więc dlaczego to miałoby być pewne. Wnioskowanie na podstawie takich szczegółów, jak wspomniane ruiny i inne zabytki, jest zawodne i nie prowadzi do prawdy obiektywnej.

Również nie jest wcale pewne, że istnieje Słońce, Ziemia, a w szczególności inne planety, bo teoria heliocentryczna wcale nie jest taka pewna, jak się niektórym naiwnym racjonalistom wydaje. Niektórzy tacy filozofowie mówią, że „to tylko teoria”, rozumiejąc przez to, że to nie do końca udowodniona hipoteza.

Tedy nic nie wiadomo i wszystko jest możliwe. Czasami przy tej okazji przywoływany jest duch Poppera.

Jeszcze inni uważają, że racjonaliści powinni wspierać i sami głosić sceptycyzm podważający naiwną wiarę innych racjonalistów, że jakiekolwiek twierdzenie oparte na badaniach empirycznych może być prawdziwe. Tylko twierdzenia dedukcyjnie wywiedzione z aksjomatów są prawdziwe, bez względu na to, jakie te aksjomaty są.

Jeszcze inni mówią, że rzeczywiście każdy kot jest zarazem żywy i martwy, chociaż Schroedinger, odkrywca tych kotów, przedstawiał to jako absurd, do którego prowadzi mechanika kwantowa.

W sumie przybywa ostatnio tzw. filozofów mądrali, którzy mówią, że wszystko jest możliwe, nic nie wiadomo, żadne twierdzenie nie jest pewne. W szczególności – mówią – nie można udowodnić, że coś nie istnieje, bo to sprzeczne z logiką.

Spotkałem kiedyś gimnazjalistę, który twierdził, że układ słoneczny musiał istnieć, nawet jeżeli nie istnieli ludzie. Jego zdaniem jest to prawda obiektywna. Został zakrzyczany przez filozofujących kolegów, którzy twierdzili, że wcale nie jest to takie pewne, bo prawda obiektywna nie istnieje. A to, że układ słoneczny istnieje, to może być tylko nasze złudzenie.

Niektórzy gimnazjaliści twierdzili, że istnieje natomiast prawda absolutna. Przeczytali o tym w encyklikach Jana Pawła II. Tę prawdę posiada Bóg, a człowiek ją tylko odkrywa. Nawet jednak Kościół i papieże nie odkryli jej do końca i nie wiadomo czy odkryją. Sami tak twierdza. Więc może jednak prawdy absolutnej nie ma, albo nigdy jej nie poznamy, co na jedno wychodzi.

Moja znajoma, niepokorna teolożka Celestyna twierdzi, że ostatnio przybywa filozoficznych mądrali twierdzących, że nauka nic nie udowodniła i nie udowodni, a prawda obiektywna nie istnieje. Mądrale twierdzą, że istnieje za to prawda absolutna, którą bada teologia w oparciu o boże objawienie i zmysł wiary, który zawdzięcza łasce bożej.

Takie to są dylematy współczesnych filozofów mądrali. Dodam, że z zawodności twierdzeń opartych na indukcji warto sobie zdawać sprawę, a sam pojęcia prawdy obiektywnej nie używam. Alvert Jann

PS. Gorąco polecam artykuł Cezarego Magury „Czy naukowcy zajmują się dowodzeniem nieistnienia?” – http://polskiateista.pl/cwiceniezateizmu/naukowcy-zajmuja-sie-dowodzeniem-nieistnienia-cezary-magura/

………………………………………………………………………

Alvert Jann: Blog „Ćwiczenia z ateizmu” – http://polskiateista.pl/aktualnosci/blogi/cwiczenia-z-ateizmu/: Zapraszam licealistów, studentów i wszystkich zainteresowanych na ćwiczenia z ateizmu. Co miesiąc <pierwszego>, czasami częściej, będę zamieszczał krótki tekst, poważny ale pisany z odrobiną luzu. Nie widzę siebie w roli mentora czy wykładowcy, mam na myśli wspólne zastanawianie się. – Nauka nie wyjaśnia wszystkiego, religia nic nie wyjaśnia.

Na blogu znajduje się w tej chwili 32 artykuły.

Ostatni artykuł to: „Argumenty przeciw istnieniu Boga. Komentarz do podręczników religii” – http://polskiateista.pl/cwiceniezateizmu/argumenty-przeciw-istnieniu-boga-komentarz-podrecznikow-religii/

  • ratus

    Ten sam tekst jest opublikowany w portalu http://www.racjonalista.tv jednak bez objasnienia „Felieton satyryczny”.
    Czyżby czytelnicy Racjonalista.tv i polskiøateista.pl byli różnego sortu?

    Osobiście uważam, że ten felieton zasługuje na kwalifikację „satyra”, ponieważ sugestia, że są „filozofowie” do których, oczywiście, zalicza się autor felietonu i ci, którzy zgadzają się z jego tezami, oraz „filozofowie-mądrale”, których zbiór obejmuje mających zdanie odmienne – to faktycznie jest śmieszne.

    • Alvert Jann

      Nie wszyscy, którzy nie zgadzają się z moimi tezami, to filozofowie-mądrale. Tylko niektórzy.

      • ratus

        Ach, te niuanse… 🙂

        Na chwilę obecną (22.12.2016, 10:03) felieton na racjonalista.tv posiada podtytuł „Felieton satyryczny”, pomimo, że spadł już z głównej strony… Czary, czy co?
        Robi się coraz śmieszniej.

        • Alvert Jann

          Nie czary, tylko postanowiłem ujednolicić.
          Ratusie, więcej luzu!

          • ratus

            Ależ Alvercie, taż właśnie dialogujemy na luzie, rozmawiając o drobiazgach, w kontekście satyrycznym.

            Tym niemniej, będąc niewątpliwie złośliwy, przestrzegam, że publikując u konkurencji, możesz przejąć zachowania, które były specjalnościa tamtego portalu – modyfikacje tekstu po jego skomentowaniu, kasowanie komentarzy nieprzychylnych, walenie ‚ad personam’, nadużywanie epitetów…

            Pisząc „były”, mam na mysli fakt, że podjęto tam próby naprawienia tego, co sobie nagrabili, ale „po owocach ich poznacie”…

            Póki co, zalecam czujność.

            P.s.: Nie jestem pewny, czy publikowanie tego samego jednocześnie na wielu łamach jest czymś nagannym (z punktu widzenia etykiety dziennikarskiej i netykiety), ale mnie się kojarzy z „zajmowaniem miejsca” w kilku kolejkach, co było powszechnie praktykowane w czasach słusznie minionych, (ale jakby się odradzało, przynajmniej w placówkach służby zdrowia…).