sejm

Pomóżmy bronić sejmu!

Generalnie mam naturę łagodną jak boży baranek i jako pacyfista nie specjalnie garnę się, by korzystać z militarnych zabawek, ale przypomniało mi się o pewnej straszliwej, a jednak bezkrwawej broni. Tą bronią jest SATYRA. Zdawałoby się niegroźna, a jednak zdolna obalać dyktatury.

Na pewno wielu pamięta Pomarańczową Alternatywę – siała prawdziwe spustoszenie w czasach komuny, dlaczego więc nie sięgnąć do przebogatej gamy uzbrojenia: absurdu, groteski, nonsensu. drwiny, szydery i wielu mniejszych kalibrów?

Owszem, w sieci trwa nieustanna kanonada, tylko ja chciałem, by trochę wreszcie ruszyć dupy zza tego szklanego okienka! Powód jest właściwie jeden zasadniczy – portale społecznościowe umożliwiają stworzenie prywatnego świata, w którym na dobrą sprawę kisimy się w starannie dobranym, ale jednak jednorodnym gronie. Czyli właściwie ostrzeliwujemy się ta amunicją zupełnie niepotrzebnie – nasi oponenci robią zresztą dokładnie to samo w swoich prywatnych światach. I tak żyjemy w tych odrębnych światach w przekonaniu, że okładamy przeciwnika atomówkami naszej satyry…
Co trzeba zrobić? Wyjść z satyrą na zewnątrz, do świata realnego.
Proste i potrzeba tylko pomysłów – nie sądzę byśmy mieli z tym jakikolwiek problem.

Mój wygląda tak:

Okoliczności i cel: – sejm (i nie tylko w przyszłości zapewne) jest otoczony przez policję – muszą być jakieś ważkie powody, by go chronić, więc co może zrobić obywatel? – Pomóc.

Zadanie: – należy stworzyć uzbrojone oddziały ochotniczej ludowej milicji antyKODowej.

Uzbrojenie:  – musi być porządne i groźniejsze niż to, co prezentują wystraszeni policjanci. Proponuję tekturowe karabinki AK z kompletem 100 szt. żołędnych naboi (w razie problemów z żołędziami może być też fasola) do tego granaty z puszek od piwa i pistolety z płyty wiórowej. Konieczny będzie także cięższe uzbrojenie – co najmniej jeden styropianowy RKM z na trójnogu na każde 100 metrów ochranianego terenu. Ideałem byłoby nadmuchiwane działo kalibru 75 mm, ale może być problem z tym uzbrojeniem – jest piekielnie drogie. O kartonowych czołgach nawet nie marzę, ale słomiane transportery może dałoby radę zorganizować… Nie powinno też być problemu z działkami przeciwlotniczymi choć w tym momencie nie bardzo mam pomysł z czego je zrobić, żeby nikt absolutnie nie dał się nabrać (miałem coś napisać o policjantach ale to byłoby chyba nie w porządku). Coś się wymyśli

Zasada działania: wszędzie gdzie dostrzeżemy policjantów, w miejscach, gdzie na co dzień ich się nie spotyka (np. sejm, biura PIS, Wawel,  trasy pielgrzymek ich wodzów itp.) powinniśmy przydzielać im jakąś ochronę – ale to nie ma być luźna banda! – Oddział ma stać w pełnej powadze i równym zapałem wypełniać powierzone policji zadania – oczywiście plus ochrona samych policjantów. Od czasu do czasu należałoby też pacyfikować jakieś wałęsające się bandy KODerów (przypomniało mi się – papierowe kajdanki muszą być obowiązkowo) – dla przykładu i żeby policjanci czuli się zanadto zastrachani.czolg

Teraz wyobraźcie sobie te zdjęcia w mediach w całym świecie: pokrzywione i rozmokłe tekturowe kałachy i śmiertelna powaga policjantów – żałosny rządowy dryl i wesoła obywatelska groteska…  Czy trzeba czegoś więcej?. Tę żałosna dyktaturę wystarczy zabić śmiechem.

Dlatego niniejszym ogłaszam POWSZECHNĄ MOBILIZACJĘ 🙂

No ale teraz kolej na Wasze pomysły. W swoim jestem gotów brać udział, na razie jako producent uzbrojenia a jak trzeba będzie, to i także na służbę w polu. Zamówienia na interesujące Was uzbrojenie można składać pod tym wpisem.
Ahoj

  • Elżbieta Kunachowicz

    Zawsze podobał mi się pomysł by absurd zabić śmiechem… ale w tzw. międzyczasie minął bezpowrotnie, jak sądzę, czas na tego rodzaju amunicję. Wizja Twojego pomysłu sprawiła mi przyjemność – dziękuję i proszę o więcej i więcej. Pozdrawiam serdecznie.