choir-305352_1280

Zenon Kalafaticz – tropiciel nawiedzonych gwiazd

choir-305352_1280MĄDROŚCIĄ JEST ZŁAPAĆ SIĘ PANU BOGU W SIECI

Oto „mądrość” i życiowa myśl przewodnia naszego nawróconego na wiarę chrystusową rockowca, byłego buntownika, grzesznika i jakby-ateisty – Darka Malejonka. Właśnie wczoraj w śniadaniówce TVN Darek prezentował swoją książkę o jego wyboistej drodze życiowej przed tym, jak odnalazł tę właściwą – kiedy to przyjął do serca Chrystusa, i pokochał jego Tatę Wszechmogącego i miłującego... A raczej wpadł w zastawione przez nich sieci, jak mucha w pajęczynę. Miłość ta okazała się wzajemna, bo jak mówi muzyk:

„Codziennie rano Bóg mi pomaga. Bez tego byłoby mi bardzo ciężko”.

Od razu zrozumiałem dlaczego tyle jest na świecie nieszczęść, jak mordowanie w Syrii niewinnych dzieci, kobiet, obcinanie głów (chrześcijańskich zresztą) i … ZERO reakcji ze strony Najwyższego. Po prostu Wszechkochający Pan przede wszystkim kocha cholernie rocka, i zaangażował się w menadżerkę kariery Darka Malejonka i wielu jemu podobnych. No przecież nawet ON nie ma czasu na zawracanie sobie tyłka innymi błahostkami. To w sumie logiczne jak się zastanowić: nie po to Stwórca daje takiemu talent, żeby potem pozostawić go samego sobie na pastwę losu i naszego niepewnego rynku muzycznego.

Prowadzący program są zachwyceni duchowymi wynurzeniami gościa. Sołtysik nawet przytacza słowa i rady z mądrej książki:

„Uwierz w Boga nawet jak go nie ma”.

Oto TVN-owska promocja rozumu o poranku, dla milionów.

***

Kochani! Tak tylko dla porządku trzy uwagi:

1) Uważajcie i wy na te pozastawiane wszędzie sieci, zwłaszcza ci z was grający w jakich zespołach. Bo potem możecie też tak bredzić z samego ranka jak D.M.

2) Jeżeli są pośród was fani twórczości D.M i jego różnych formacji, to sorry za obrazę waszych uczuć i moją mowę nienawiści, no ale…

3) Jak już miał wpaść w jakieś sieci, to i tak lepiej, że w padł w te, niż te zastawione przez Allaha, bo Malejonek mógłby już być teraz w Syrii pośród tamtejszych bojowników i stamtąd dawać wywiady.

Jakby ktoś chciał obejrzeć, zapraszam TUTAJ.

BÓG JEST JEDNAK MUZYKALNY – KOLEJNY DOWÓD

O ile mam już – po tylu latach zajmowania się tematem – jakiegoś teologicznego nosa, to chyba ten hicior „Parostatkiem w piękny rejs” zachwycił Boga do tego stopnia, że przytupując, postanowił w uznaniu sprowadzić swego syna Krzysztofa na właściwą drogę.

Ale wiadomo, Bóg jak to Bóg, działa w sposób pokrętny i tajemniczy, i przed nawróceniem pozwolił Krzysztofowi trochę za młodu zaszaleć – pohulać, pochlać, pogrzeszyć z dziewczynkami itp. A co! Niech się trochę chłopak życiem nacieszy. A potem – bach! Światło i pojednanie z Bogiem Ojcem. Najszczęśliwszy moment w życiu, o czym K.K opowiada w wielu wywiadach.

Nawrócony grzesznik jest zawsze najcenniejszy trofeum! A po śmierci czeka jaszcze naszego piosenkarza ten najwspanialszy, „wieczny rejs”. Jednym słowem żyć i umierać!

Jakby ktoś chciał poczytać, jak Krawczyk dziękuje bogu, zapraszam TUTAJ.

***

Czy jest w naszym show-biznesie jakiś artysta ze zdrowym rozsądkiem? Aaaaaaaa ….. Marysia Peszek może, nim też się nie nawróci, co bardzo prawdopodobne.

***

 To ja od siebie dorzucę jeszcze Muńka Staszczyka, który w jednym z wywiadów wyznał, że również doznał religijnego otumanienia.

Generalnie boję się Boga, nie wydaje mi się chłopcem na posyłki – wyznał muzyk. Chociaż, jak się zastanowić, to zawsze go o coś prosiłem. Teraz staram się dziękować, wyznaję filozofię „co ma być, to będzie”. Kiedyś wstydziłem się chodzić do swojego lokalnego kościoła. Ja, gwiazda, rocka?

***

Wnosimy o to, aby wszystkie służby zajmujące się bezpieczeństwem kraju zaangażowały się w śledztwo, w sprawie zmasowanego ataku istot nie z tego świata (kto wie, może chodzi o kosmitów) na Polskę. Gołym okiem bowiem widać, słychać i czuć, że coś wisi w powietrzu. Jakby mgła zamulająca umysły, a może to tylko cień z krzyży, którymi upstrzony jest nasz kraj? W sam raz sprawa dla szalonego Antosia, który bez dowodów udowodni, co tylko będzie chciał.

Kursywą dopisała Izabela Jaszczurowska.