Wpisy

Pożegnanie astronauty Rydzyka

Bój o życie… tylko czyje?

Po przeczytaniu tekstu w portalu Niedziela dowiedziałem się, że organizacje lewicowe, podstępem namawiają ludzi do podpisywania się pod projektem, przez który ginąć będzie tysiące dzieci. Podstęp polega na tym, że „lewactwo” straszy karaniem gwałconych kobiet i tych, które poroniły.

Lewicowym organizacjom udaje się poparcie fortelem. Straszą na ulicach karaniem gwałconych kobiet, albo tych które poroniły. Wmawiają ludziom, że matki będą musiały umierać podczas porodów. Choć feministki opowiadały mnóstwo bzdur nt. aborcji, to jednak ludzie dają się na to nabrać. Wielu z nich nie zdaje sobie sprawy, że jego podpis pod ustawą legalizującą aborcje praktycznie na życzenie może oznaczać wyrok śmierci dla tysięcy niewinnych dzieci.

 

Autor tekstu zauważył, że lewactwo, które dąży do zabijania dzieci jest stare, natomiast obrońcy zygot to młodzi ludzie i tych obrońców będzie pięć razy więcej.

Jest jeszcze jedna bardzo istotna różnica… Podpisy zakazujące aborcji w Polsce zbierali i przynieśli do Sejmu bardzo młodzi ludzie, a podpisy za zabijaniem zbierają głownie starsi z pokolenia 60+. Rokowania na przyszłość są więc bardzo optymistyczne, a lewica musi się w końcu pogodzić, że Polacy po prostu nie chcą, aby w ich kraju bezkarnie mordowano dzieci.

 

Na koniec standardowo przywołany został Jan Paweł oraz pouczeni zostali posłowie RP, jak mają głosować.

Obecne władze w Polsce często odwołują się do nauczania św. Jana Pawła II. Mam nadzieję, że nie „przeoczą” Papieża podczas głosowania w sprawie… życia lub śmierci.

Przedstawiciele „cywilizacji życia”, którzy dążą do całkowitego zakazu aborcji, są jak nigdy dotąd blisko osiągnięcia swojego celu. Episkopat wraz z pisowskimi politykami chcą w tym roku zawierzyć Polskę wszystkim świętym, wsadzić na tron Jezusa, odnowić chrzest Mieszka, więc sprawa aborcji musi być załatwiona.

Mariusz Hnatiuk

Mariusz Hnatiuk

09_marza_bogurodzica

„Nie było Polski przedchrześcijańskiej”

Ks. abp. Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Przyjęcie chrztu przez księcia Mieszka I było przecież nie tylko początkiem Kościoła na naszej ziemi, ale również początkiem naszego bytu państwowego.

Nie było Polski przedchrześcijańskiej.

Z historią Kościoła na tych ziemiach jednocześnie rozpoczęła się historia naszej Ojczyzny.

Obecna opcja polityczna nadzorowana przez Episkopat usiłuje na potęgę zmienić historię Polski. Jest takie powiedzenie, że „historie piszą ci, którzy zamordowali bohaterów” i dokładnie to usiłuje zrobić watykańska zaraza. Pan Gądecki musi iść do spowiedzi, bo łże jak najęty.

Taki trick historyczny, że Polska istnieje od momentu chrztu w 966, ma także inne podłoże – typowo socjotechniczne. Oto bowiem podświadomie łączy organizm państwa polskiego z kościołem katolickim, a więc najbardziej zbrodniczą organizacją na świecie. Organizacją, która nie tylko błogosławiła inkwizytorów, ale także pobłogosławiła hitlerowskie tanki ruszające najpierw na podbój II RP a potem ZSRR

Polska przed rokiem 966

Propaganda katolicka, która szerzy się w ostatnim czasie, chce koniecznie wmówić nieprawdy. Mieszko podpisał dokument Dagome iudex, w którym Mieszko oddaje Polskę we władanie papieżowi. Papieżowi, czyli Kościołowi katolickiemu, który nie wiele ma wspólnego z chrześcijaństwem.

Mieszko wziął na siebie obowiązek głoszenia Dobrej Nowiny,

Twierdzi biskup nie wiadomo na jakiej podstawie. Mieszko I zawarł pakt polityczny, który z dobrą nowiną nie ma nic wspólnego.

w polskiej mediosferze atakuje się Kościół i kapłanów w sposób zorganizowany.

Purpuraci żyją w zupełnie abstrakcyjnym otoczeniu, są odcięci od świata realnego. Kościół nie jest atakowany tylko krytykowany za prowadzoną politykę i dzielenie Polaków.

Zmienianie historii to kłamstwo, którym częstuje się przyszłe pokolenia.

Komu zależy na kraju, ten powinien mieć świadomość, że konkordat należy zerwać, a kler zapędzić tam gdzie jego miejsce do kościołów.

 

iii

A świstak jak to świstak nie wie, o co ludziom chodzi.

Gdy w trakcie dyskusji pada stwierdzenie, że wiara opiera się na mieszaninie strachu z nadzieją, najczęściej można usłyszeć, że strach z wiarą w boga to nie ma nic wspólnego, bo bóg to sama miłość i radość. Problem z religiami jest taki, że mimo braku jakichkolwiek merytorycznych przesłanek, uzurpują sobie brawo do komentowania życia. Skutek tego jest taki, że kapłani religijni mogą pleść, co im ślina na język przyniesie, kompletnie nie zwracając uwagi na spójność przekazu, bo i po jaką cholerę, skoro to i tak same bzdury.

Bzdury mają to do siebie, że obalenie ich jest bardzo trudne, a w przypadku wiary i religii praktycznie niemożliwe. Jeszcze gorzej jest, wtedy gdy sprawa dotyczy sekty, w tym wypadku im większa bzdura, tym łatwiej w nią uwierzą sekciarze.

Bp Dec wygłosił płomienne kazanie, słuchaczom radia Maria pod tytułem:  Poprawności ewangelicznej nie wolno zamieniać na poprawność polityczną. W swojej mowie poruszył kwestię zarządzania lękami ludzkimi, jakże istotną w kontekście swoich odbiorców, którzy od samego początku istnienia radia są częstowani strachem.

rozważał, jakie miejsce zajmuje w życiu ludzkim anatomia strachu, lęku 

W oparciu o Pismo Święte, a także w oparciu o nasze życiowe doświadczenie, możemy wyróżnić strach przed Panem Bogiem, przed człowiekiem i przed przyrodą – zauważył bp Dec.

Nasz strach przed Panem Bogiem może przyjmować podwójny charakter. Może to być strach przed Bożą karą po naszym grzechu.

W stosunku do Pana Boga może być w nas także inny, taki szczególny rodzaj strachu, który nazywamy bojaźnią Bożą.

Ten rodzaj strachu jest czymś pozytywnym, co więcej ten rodzaj bojaźni jest jednym z siedmiu darów Ducha Świętego, który zwiemy dar Bojaźni Bożej – podkreślał biskup świdnicki.

Tylko ksiądz może osiągnąć taki stopień bełkotania wokoło prostej zależności, między stworzeniem a magicznym stwórcą. Strach przed wyrokiem śmierci, jest oparty o naturalną chęć życia. W perfidny sposób religianci chcę wmówić słuchaczom, że strach nie jest strachem, a słowo bojaźń ma specjalne zastosowanie i nie oznacza strachu. Słownik Języka Polskiego – bojaźń «uczucie strachu»

Zawierzenie Bogu owocuje pokojem i Bożym błogosławieństwie

… ale któremu bogu? Jak dotąd historia pokazuje, że zawierzenia nic nie dały. Przecież gdyby ten bóg istniał, to o swój lud troszczyłby się tak jak w Starym Testamencie, w którym to wrogów po prostu mordował.

Handel z wiarą jest od wieków taki sam, jeżeli chcesz żyć nadzieją, że będziesz żył po śmierci, to masz się boga bać i słuchać, bo to on ci da prawdziwe i szczęśliwe życie po śmierci. Bój się boga i nazywaj to miłością!

Religijni przywódcy wszystkich wyznań szantażują ludzi wytworem wyobraźni, na którego istnienie nie ma najmniejszego dowodu, a Narody stoją z rozdziawioną paszczą, łykając te nonsensy.

Dlatego też z Jasnej Góry wołamy: „Europo, przyznaj się do Chrystusa. On i Jego Ewangelia mogą cię ocalić, w Nim jest twoja przyszłość – spuentował biskup świdnicki.

Z jakiegoż to powodu Europa ma się przyznać do Jezusa? Przecież Jezus był żydem, tak jak i cała biblijna opowieść z Europą nie ma nic wspólnego poza tym, że Kościół katolicki w jej imieniu narzuca przemocą swój katechizm.

Purpurat wymienia różne „błogosławieństwa” bożej opatrzności, która przeciwstawiła się naporowi ateizmu, dała papieża Jana Pawła II i kard. Wyszyńskiego oraz…

Innym znakiem Bożej Opatrzności dla Kościoła w Polsce, dla Polaków mieszkających w Ojczyźnie i poza jej granicami jest niewątpliwie Radio Maryja i pozostałe dzieła wyrosłe przy nim.

Radio Maryja jest najsilniejszym głosem Kościoła katolickiego w Polsce, w Europie, a poniekąd i w świecie

Radio Maryja to Radio, które łączy Naród – mówił bp Dec.

Ostatnie, o czym można mówić w odniesieniu do Rydzyka dzieł to to, że jednoczą one naród. Takie kłamstwa to tylko w ustach katolickiego kapłana i polityków PiS-u. Polityczne kazania kleru są przepełnione jadem i manipulacjami. Toksyna, jaka płynie z Torunia, skutecznie zatruwa umysły paru milionom Polaków, niektórzy uwierzyli, że w Smoleńsku doszło do zamachu, za który odpowiedzialni są Putin z Tuskiem. Radio Maryja i Watykańska dominacja to najgorsze co mogło się Polsce i Europie trafić.

Fundamentem jedności ludzkiej rodziny może być tylko Bóg i jego święte prawo… potrzebny jest silny głos Kościoła i modlitwa, wręcz krucjata różańcowa, by Europa była: „ojczyzną, ojczyzn, ojczyzną narodów scementowaną wartościami duchowymi i moralnymi”.

Jest tu potrzebny silniejszy głos Kościoła. Europy nie można oddać islamowi.

Biskup proponuje oddać Polskę w łapy katolickich kapłanów i ich boga Jahwe tylko po to, aby nie oddać w łapy innej religii, której inni kapłani preferują inne zmyślenie, jakim jest Allah. A tak na marginesie to wiara w tych wszystkich bogów jest do bólu naiwna, bo czyż nie jest naiwnością wierzyć, że Zeus w czasie burzy miota piorunami, a Jahwe utopił całą ludzkość wodami potopu?

Powoływanie się na bogów, jako arbitrów światowych dylematów to dziecinada.

Nie ma znaczenia czy nadzór nad państwem będzie miał Jahwe, czy Allah znaczenie mają ludzie, którzy pod pozorem wiary dopuszczają się najgorszych uczynków. W imię różnych bogów zamordowano miliony istnień ludzkich i prawdą jest, że zbrodni tych dopuszczają się ludzie.

Zapomina się przy tym, że za racjonalizacją mordów stoi ta sama idea – religia.

Dyrygentom współczesnej Europy trzeba ciągle przypominać, że Europę zbudowali chrześcijanie i że jej najcenniejsze osiągnięcia wyrosły z gleby chrześcijańskiej – mówił bp Dec.-

Trzeba przywrócić Europie ducha chrześcijańskiego, by mogła przetrwać i być naszym wspólnym domem, ojczyzną ojczyzn, rodziną narodów, scementowaną nie tyle gospodarką, sojuszami, paktami, ile wartościami duchowymi: religijnymi i moralnymi.

Ta iskra duchowa, uzdrawiająca może wyjść z katolickiej Polski. 

Dyrygentom zaś watykańskim trzeba ciągle przypominać, że w Europie nie ma ducha chrześcijaństwa, tylko jest duch katolicyzmu. Trzeba im przypominać, w jaki sposób od wieków łżą w żywe oczy twierdząc, że Kościół katolicki jest jak plaster miodu dla Europy. Kościół wnosił do debaty publicznej stosy, inkwizycję, pedofile, mafijne finanse, podstępne działania polityczne i rabunek polskiego majątku.

Śmieszne i żałosne są te rady udzielane Unii przez księży katolickich i Kaczystów, którzy wzorem Polski chcą Unii dać zamiast konstytucji, katechizm…

A świstak siedzi i zawija — nic w sreberka.

Mariusz Hnatiuk

Mariusz Hnatiuk

mgm

„Tutsi są odpowiedzialni za Smoleńsk”

Pana Ziemkiewicza czasami czytuję, ale z rzadka zbyt duża dawka cynizmu na dłuższą metę staje się nudna, a nawet wręcz groteskowa. Ale jak to mówią… każdy kurnik, ma swojego lisa.

Jak Ziemkiewicz widzi spór polityczny w Polsce? „Tutsi i Hutu”, czyli ludobójstwo w Afryce

„Tutsi proszą Bwana Kubwa by dokopał Hutu za trybunał, Hutu by Tutsim za Smoleńsk – jedyne co ich łączy to ta murzyńskość” – napisał

W tym porównaniu osoby związane z opozycją i przeciwnicy PiS są „Tutsi”, niektórzy zwolennicy obecnej władzy oraz teorii spiskowych dot. katastrofy – „Hutu”, zaś Bwana Kubwa, czyli „Wielki Szef” w języku suahili, to zapewne Barack Obama.

Taka wypowiedź świadczy o dwóch rzeczach, wyjątkowej ignorancji i posiadaniu niezbyt lotnego umysłu.

To porównanie zapewne miało pokazać zaciekłość sporu w Polsce. Tyle, że prawdziwy konflikt między ludami Tutsi i Hutu miał dużo bardziej tragiczny wymiar. W 1994 roku, w ciągu ok. 100 dni ekstremiści Hutu dokonali ludobójstwa około miliona osób pochodzenia Tutsi. Dlatego niektórzy uznali to porównanie za niestosowne. 

To porównanie w pełni oddaje, ale sposób kojarzenia takich publicystów jak druh Ziemkiewicz. Sprowadzanie do absurdu zdarzeń historycznych, to domena obecnej władzy. Konflikt między Tutsi, a Hutu skończył się tragicznie w wyniku knowań biskupów i zwykłych księży katolickich. Za nim się coś powie, warto sprawdzić o czym się pisze, bo można się ośmieszyć tak jak powyżej.

Mariusz Hnatiuk

Mariusz Hnatiuk

00001344

Smoleńsk, czyli sztuka gry w bierki rozgotowanym makaronem.

W cieniu nowej komisji, do nowego wyjaśnienia katastrofy w Smoleńsku, trwa koncert na dwie ręce w wykonaniu Antoniego Macierewicza. Jak dotąd żaden pomysł zwolenników teorii zamachu nie został poparty dowodem, więc wzorem prawdziwego czekisty szukamy tak długo, aż się znajdzie. Natomiast w przypadku gdy się dowodu nie znajdzie, to się go wymyśli lub tak przekabaci rzeczywistość, że na nasze i tak wyjdzie. Nic dziwnego, że najświeższe informacje o Smoleńsku znajdują się w radiu Maria

“Myślę, że już niedługo będą przedstawione nawet nie wiem, czy nowe informacje, czy to jest dobre sformułowanie <informacje>, ale istotna rekonstrukcja wydarzeń oparta o rewelacyjne prace, jakie teraz są kończone przez komisję smoleńską”

Pan minister kręci, skoro pojawia się nowa informacja, to ona jest nowa — tu się nie ma nad czym zastanawiać: „Rewelacyjne prace” wspomniane przez pana Antoniego, służą do machlojek, mających na celu dalsze utwierdzanie ludzi w przekonaniu, że śmierć Lecha Kaczyńskiego (reszta ofiar mniej się liczy), spowodował zamachowiec.

W dyskusji o Smoleńsku używa się słowa „zamach”, więc nie szuka się zamachowców tylko tropi się sam zamach. To dość istotna różnica. Wszystko wskazuje na to, że już na zawsze pozostanie w części społeczeństwa przekonanie, graniczące z pewnością, że do zamachu doszło.

Dodał, że pokaże to, „jak byliśmy nieprawdopodobnie okłamywani przez ostatnie lata” i “jak rzeczywiście wyglądały ostatnie sekundy tego lotu”. “Zobaczymy to, a na pewno usłyszymy” – dodał Antoni Macierewicz.

Tocząca się gra o Smoleńsk to walka na śmierć i życie.

Tu nie chodzi o zamach. Chodzi o coś o wiele gorszego…

…chodzi o symbol!

Zamach jednoczy elektorat, w ciągu tych paru lat od tragedii, powstała poważna społeczność, którą jednoczy wspólny ból, po stracie i poczucie bycia oszukanym.

Ludzie tacy jak Macierewicz psują nasz kraj zmieniają prawdę w fałsz i na odwrót, jak im tylko pasuje. Raport końcowy tej pokazowej komisji jest do przewidzenia. Są tylko dwa wyjścia. Pierwsze wyjście polega na odpowiednim obudowaniu szeregu przypadkowych zdarzeń, tak aby udowodnić tezę zamachu. Kto się będzie po tym raporcie zastanawiała, skąd i w jakim celu pojawiał się: trotyl, parówka, brzoza, sztuczna mgła oraz broń elektromagnetyczna?

Drugie to sfałszowanie dowodów.

Myślę, że w raporcie komisji Macierewicza pojawi się teza, że splot nieszczęśliwych zdarzeń wynikał z licznych zaniedbań i był zaplanowany. Dowodem koronnym na to, że w Smoleńsku doszło do zamachu… będą oczywiście — liczne zaniedbania, które z premedytacją i w odpowiedniej kolejności ustawił Tusk, najlepiej jakby wyszło, że z Putinem. Kilka płotek zostanie ściętych publicznie, Tuskowi i tak mogą skoczyć.

Najważniejsze jest to, żeby biznes kręcił się dalej.

Mariusz Hnatiuk

Mariusz Hnatiuk

13537773_1755230781361742_6753748123286825040_n

Jak nie masz w głowie…

Jak nie masz w głowie… dalej można sobie dopowiedzieć.

Młodzież Wszechpolska Okręg Podkarpacie pozwoliła sobie na przeróbkę reklamy Vistuli z polską reprezentacją w piłce nożnej. Oto to arcydzieło:

13537773_1755230781361742_6753748123286825040_n

Firma Vistula, której produktów reklama dotyczy, skierowała sprawę na odpowiednie tory:

Vistula Group SA (”Spółka”) informuje i oświadcza, że opublikowanie przeróbek zdjęć i treści przez Młodzież Wszechpolską – okręg podkarpacki nastąpiło bez wiedzy i zgody Spółki. Publikacje te są całkowicie sprzeczne z polityką Spółki. Spółka sprzeciwia się tego typu działaniom i podjęła odpowiednie kroki prawne w przedmiotowej sprawie

Niestety PZPN chyba nie jest zainteresowany tematem, ponieważ ich maile milczą, a jednej z gazet ichni spec od kontaktów z mediami, tzw. rzecznik, odpowiedział, że są we Francji i nie znają sprawy. Pozostawiam bez komentarza, bo leżącego się nie kopie…

Więcej tutaj

dog-183288_1280

Nie dla psa kiełbasa

Założycielska szóstka UE ograła ministerka Waszczykowskiego rozszerzając konsultacje o kolejne kraje członkowskie w tym kraje bałtyckie i Czechy jako reprezentanta Grupy Wyszehradzkiej. Całe spotkanie z pominięciem Polski i Węgier. Prestiż jak cholera.

Dobra rada misiaczku: jak nie masz asa w rękawie, to nie podskakuj mądrzejszym, wytrawniejszym graczom.

Teraz wychodzisz na głupka i pieniacza razem z Twoim Orbanem…

Jest to też jasny sygnał, jak Polska jest obecnie postrzegana w strukturach UE. Kilka lat pracy na uzyskanie pozycji stracone w ciągu pół roku…

Więcej tutaj

Wpisy Kaprawym okiem ateisty.

nikomu-nie-mozna-juz-zaufac.

Ateista czyta biblię, a może to nie jest takie głupie…

żeby powstała, „a, biblia” z ateistycznymi przypisami. Pismo Święte jest uważane za najważniejszą księgę świata, której fundamentem jest prawda do bólu.

Niestety mity biblijne zostały „zaczarowane”, a naznaczenie opowieści „świętym przesłaniem” niesie za sobą określone konsekwencje.

Jest wiele dowodów na to, że biblijne opowieści są zestawem dość przypadkowo dobranych ksiąg, których kanoniczność, każda sekta kato-chrześcijańska widzi inaczej.

Z biblią jest pewien problem – nie jest spójna i nie wiadomo, który zestaw rozdziałów można uznać za pełny i święty, czyli taki, który został poskładany pod wpływem siły wyższej.

Chrześcijaństwo co do kwestii prawidłowego zestawienia ksiąg biblijnych, jest podzielone.

Odmiennie skład biblii widzą katolicy, protestanci, czy też Świadkowie Jehowy. Do tego dochodzą jeszcze różne stopnie ich ważności – jedne są mniej, drugie bardziej święte, a wszystko zależy, kto jak zrozumiał, i jak zinterpretował tekst.

Kto ma w takim razie rację?

Nikt… 

Księga kanonów – do wyboru, do koloru

Nieprawdziwym jest argument, padający z ust apologetów kato-chrześcijańskich, jakoby brak dowodu na istnienie iluzji, był dowodem na możliwość jej istnienia.

A to takie proste — albo coś jest, albo czegoś nie ma.

Nieuchronna rzeczywistość, bez mitów i myślenia magicznego — nic, oznacza nic, pustka, zero absolutne…

… tam nawet tego zera nie ma.

Człowiek nie jest w stanie wyobrazić sobie mnóstwa rzeczy.

Czy to oznacza, że mają one szansę stać się kolejnymi bogami?

Oczywiście, że tak.

W kwestiach religijnych preferuje się postawy komunistycznych szatniarzy. Wymyśliliśmy nowy koncept płaszcza, podziwiajcie i zacznijcie się mu kłaniać w podzięce, a na ciche protesty, to my odpowiadamy krótko:

I co nam pan zrobiszsz?

No to krótko…

… o Izaaku i jego dziwnym ojcu, czyli prawie zbrodnia bez sensu.

1 A po tych wydarzeniach Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: «Abrahamie!» A gdy on odpowiedział: «Oto jestem» – 2 powiedział: «Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria2 i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę».

Izraelita słyszy w swojej głowie polecenie, zrobienie czegoś, czego Jahwe zabrania — ma dokonać mordu rytualnego na człowieku, a ściślej mówiąc na własnym synu. Pomysł jest tak absurdalny, że można stracić rozeznanie, o co w tym chodzi. Jednak Abraham się nie zastanawia, kto mu tak naprawdę szeptał do ucha, te pogańskie pomysły. Jak to bywa w skomplikowanych przypadkach biblijnych, do głosu dochodzą liczne interpretacje oraz opinie czy dany przekaz jest symboliczny, czy realistyczny … a słowa swoje znaczą, ich nie można zaczarować.

3 Nazajutrz rano Abraham osiodłał swego osła, zabrał z sobą dwóch swych ludzi i syna Izaaka, narąbał drzewa do spalenia ofiary i ruszył w drogę do miejscowości, o której mu Bóg powiedział.

Tatuś roku, bez zbędnych pytań planuje podstępem zwabić swojego syna w pułapkę. Dlaczego nie oznajmił radośnie synu, że o to zostanie zaszlachtowany nożem i spalony na chwałę Jahwe!?

Nie leń się, weź więcej chrustu.

Abraham, zabrawszy drwa do spalenia ofiary, włożył je na syna swego Izaaka, wziął do ręki ogień i nóż, po czym obaj się oddalili.

Trzeba mieć jakąś patologię w sobie, żeby obarczać syna chrustem, na którym ma zostać za chwilę usmażony.

7 Izaak odezwał się do swego ojca Abrahama: «Ojcze mój!» A gdy ten rzekł: «Oto jestem, mój synu» – zapytał: «Oto ogień i drwa, a gdzież jest jagnię na całopalenie?» 8 Abraham odpowiedział: «Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój». I szli obydwaj dalej.

To już taki wyższy poziom patologii. Ojciec łże w żywe oczy… i idzie sobie dalej.

 12 [Anioł] powiedział mu: «Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna».

141188_d0a21fbdf3a5

Po wpakowaniu syna na stos okazało się, że był to próbny alarm, taka sonda:

Czego jesteś w stanie się dopuścić, słuchając głosów w swojej głowie?

I wszyscy żyli długo i burzliwie…

Kolejna z opowieści o okrucieństwie, które miało pokazać prawdziwą wiarę. Rzecz zrodziła się w umyśle jednego człowieka, a jakie tego są konsekwencje, kto chce to zobaczy.

Wesprzyj projekt wydania książki!

„Świadek Jehowy z przypadku” 

Mariusz Hnatiuk

Blog

„Kaprawym okiem ateisty”

Wydanie książki gdy nie ma się własnych środków finansowych, okupione jest ciężkimi warunkami umowy. Postanowiłem więc zrealizować projekt zwracając się do Was z prośbą o jego wsparcie.

Mariusz Hnatiuk

Mariusz Hnatiuk

49

Kabaret „Dobra zmiana” kontynuuje trasę po Polsce.

Obecnie rządzący kabaret „Dobra zmiana” wraz z klerem katolickim, chce wychować pokolenie kato-narodowców. W Toruniu, który obecnie jest najbardziej opiniotwórczym regionem Polski, Anna Zalewska podsumuje Ogólnopolską Debatę o Edukacji „Uczeń. Rodzic. Nauczyciel – Dobra Zmiana”. Pomysły ministerstwa edukacji na reformę edukacji, zmieniają się jak w kalejdoskopie. Obecnie szefowa MEN zapowiedziała, że zostanie przywrócone osiem lat szkoły podstawowej, edukacja wczesnoszkolna w klasach I-IV i powrót do czteroletniej nauki w liceum ogólnokształcącym.

Jak mówiła Zalewska, w klasach I-IV szkoły podstawowej będzie „poziom podstawowy”, zaś w kasach V-VIII – „poziom gimnazjalny”. Następnie uczniowie będą mieli do wybory czteroletnie liceum ogólnokształcące, pięcioletnie technikum lub dwustopniową szkołę branżową (która zastąpić ma dzisiejsze szkoły zawodowe).

Zmiana ma być przeprowadzona jeszcze w tym roku, tak aby zaczęła obowiązywać od przyszłego roku szkolnego.

humor0

Marzena Drab, wiceminister MON powiedziała, że główny nacisk będzie kładziony na naukę patriotyzmu i wartości, przy czym nie uściśliła o jakie wartości chodzi. Pani wiceminister powiedziała też, że będzie więcej lekcji historii.

To, co było bardzo czytelne i bardzo mocno wybrzmiało w debatach, to przede wszystkim szkoła nowoczesna, bezpieczna, ucząca patriotyzmu i wartości.

Jest oczekiwanie, aby było więcej lekcji historii.

Nauka historii w wersji toruńsko-pisowskiej to prosta droga do uwsteczniania społeczeństwa i dalsze wpychanie naszego kraju w odmęty absurdu. To, co wyprawiają politycy za każdym razem, gdy wygrają wybory, nie ma nic wspólnego z interesem społecznym. Pisowski rząd nie oglądając się na nic, rozwala system na czynniki pierwsze tylko z jednego powodu — partyjnego interesu. Polaryzacja społeczeństwa doprowadziła do braku poczucia wspólnoty, liczy się tylko udowodnienie, że poprzednicy to są złodzieje i kretyni, którzy nie potrafią sami zawiązać sznurowadeł.

Trafnie ujął ten chory mechanizm jeden z internautów w komentarzu w portalu natemat.pl

Przechwytywanie

Nic dodać, nic ująć – prosto w punkt.

 

germany-68092_1920

Nadzieją dla Polski jest Brexit z Watykanu.

Biskupi są niesamowici, ich sposób wygłaszania komunałów przeszedł na najwyższy poziom hipokryzji. Nastąpiła w tym roku kumulacja epatowania „chrześcijaństwem”, chrzest Mieszka I, intronizacja Jezusa, patronat Maryi, ŚDM, oraz powtarzana jak mantra fraza, o chrześcijańskich korzeniach Europy.

Przewodniczący Episkopatu wobec Brexitu: Dla nas chrześcijan budowanie jedności między osobami, społecznościami i narodami jest ważnym zadaniem, zleconym przez samego Chrystusa. Jesteśmy przekonani, że ta jedność Chrystusowa jest prawdziwym źródłem nadziei dla Europy i świata.

Procesy zachodzące w Europie oraz historia pokazują, że jest wręcz odwrotnie, to nauki Kościoła katolickiego są istotnym czynnikiem braku tej jedności.

Kościół od lat troszczy się przede wszystkim o to, aby Europa zachowała swoje chrześcijańskie dziedzictwo.

Kościół od lat troszczy się przede wszystkim o siebie a hierarchowie, gdy mówią o chrześcijańskich korzeniach i wartościach, to mówią o katechizmie katolickim. Obecne wydarzenia w Polsce i historia pokazują, że watykański katolicyzm to najgorsza zaraza, jaka spotkała Europę.

Z nadzieją więc spoglądamy w przyszłość i ufamy, że jedność narodów europejskich budowana na Chrystusie zwycięży i przyczyni się do zbudowania cywilizacji miłości”.

Od ponad dwóch tysięcy lat ta „jedność jest budowana” przez Watykan i nic z tego nie wynika — Kościół nie buduje jedności w narodzie, tylko podziały. Mieszanie religii z polityką zawsze będzie przynosić negatywne skutki, wynika to z historii oraz z logiki. Polsce potrzebny jest Brexit z dominacją Kościoła katolickiego, ponieważ nie miesza się wytworów wyobraźni z życiem realnym, z tego nigdy nic dobrego nie wynikało i wynikać nie będzie.

Mariusz Hnatiuk

Mariusz Hnatiuk