Wpisy Ale o co chodzi?

15822669_1073861606076829_3285923962668670854_n

Rysiu, nie daruję ci tej nocy!

15822669_1073861606076829_3285923962668670854_nDo niedawna uważałam Rysia za sympatycznego, choć niedouczonego lidera partii, której końmi pociągowymi (lub klaczami, jak kto woli) są kobiety. Bo z czego słynie Rysiu? Z dobrego wyglądu (choć nie jest w moim typie) i niezliczonej ilość zabawnych wpadek. A to wymyślił nowe święto sześciu króli, a to nie podoba mu się obnoszenie się gejów ze swoją orientacją, a to nie zna daty przewrotu majowego, nie wie ile państw jest na świecie, sejm niemy nazywa głuchym. Przykłady można mnożyć. Ot, takie po części lapsusy językowe, po części zwykły brak elementarnej wydawałoby się wiedzy. Nie ma czego się czepiać. Przecież to poseł jest. Geniusze się raczej do polityki nie pchają.

To nawet posłanka Wielgus z Nowoczesnej podczas manifestacji kobiet krzyczała do mikrofonu: „Dość dyktatury kobiet!” lub usilnie z mównicy sejmowej poszukiwała posła Terleckiego, który właśnie prowadził obrady i siedział za jej plecami na fotelu marszałkowskim. Zdarza się. Przy wypłoszonym liderze PO Grzesiu Schetynie i tak Rysiu prezentuje się dobrze, czemu dały wyraz sondaże. Do czasu, bo nawet ja nie spodziewałam się, że można być tak głupim, żeby cały „dorobek” zniweczyć dla jednej sylwestrowej nocy. Choć przynajmniej teraz wszystko wydaje się być bardziej jasnym. Skoro Rysiu myśli inną częścią ciała niż głową, nie można się po nim spodziewać mądrych „posunięć”.

Opozycja zamieszkała w sali plenarnej, wgryzła się w sejmowe ławy i cierpi katusze, bo niewielu zwraca już na nią uwagę, garstka najwytrwalszych ludzi drugiego sortu marznie dniami i nocami pod Sejmem, a Rysiu postanowił wygrzać sobie dupę w ciepłym kraju (na pewno nie w Portugalii!) z inną dupą. Kto wie, może znowu się pomylił i zamiast żony zabrał ze sobą przez przypadek rzecz jasna partyjną koleżankę? Obudził się przy niej w Nowy Rok i spytał: „a co ty tu robisz”? Ja tam bym na miejscu Rysia sprawdziła, czy Joanna Schmidt nie jest czasem tajną bronią Jarka.

Reasumując, wiele wody będzie musiało upłynąć, żeby Rysio się jakoś zrehabilitował a Grzesio przestał pękać ze śmiechu. Proponuję ludziom z Nowoczesnej odsunąć go całkowicie od mediów. Kiedy Jarek zniknął z przestrzeni publicznej, PiS wygrał wybory. Może to jest jakiś sposób? 🙂