twoja-ciaza-podrecznik-przetrwania-b-iext35764827

Ródź babo! Ródź!

twoja-ciaza-podrecznik-przetrwania-b-iext35764827Chyba wszyscy już usłyszeliśmy o programie rządowym naszej Pani premiery, który nosi, jakże piękną nazwę „Za Życiem”. Od czego by tu zacząć? Może po pierwsze chyba czas uświadomić nasz rząd, że za życiem są nie oni, a feministki i feminiści, którzy od ponad 20 lat walczą o prawa reprodukcyjne, wynikające z ich konstytucyjnego prawa do życia, bo człowiekiem i życiem jest kobieta, nie 2 tygodniowy zarodek. Ale dzisiaj nie o prawach reprodukcyjnych, bo uwierzcie, że to co niedługo przejdzie pierwsze czytanie z godnością kobiet i ich prawami nie ma nic wspólnego.

Premiera, Beata Szydło chwilę przed ostatecznym głosowaniem projektu Ordo Iuris rzuciła kolejną falą obietnic na temat wspierania kobiet w trudnych ciążach, razem z posłem Kaczyńskim mówiąc, że kryminalizacja aborcji to nie jest dobra droga do zapobiegania im. Niewiele później doszły  nas słuchy o wyżej wspomnianym projekcje „za życiem”. Nie zdziwiła mnie informacja, że nikt nie ma dostępu do projektu ustawy. Kochani i kochane, gdybym miał sam złożyć taki dokument w sejmie też byłoby mi wstyd go pokazywać. Szczerze mówiąc byłem pewien, że nawet w trakcie obradowania nie ujawnią jego zapisów, żeby pokazać opozycji jej miejsce, a później zarzucić, że odnoszą się do czegoś, czego nawet nie czytali. Okazało się jednak, że nie miałem racji. Ustawa ujrzała światło dzienne, można ją wreszcie samemu przeczytać i wyciągnąć wnioski.

Mieliśmy program „500+”, miał być program „mieszkanie+”, „zygota+”, mamy „apel smoleński+” (choć moim zdaniem jest to apel smoleński do potęgi), a nawet śmiano się, że powstanie program „hulajnoga+”.  Niestety, muszę was rozczarować, bo projekt „Za Życiem” to projekt „4000+”. Dlaczego? A dlatego, że w tej ustawie każdej kobiecie, która urodzi chore dziecko z wadą genetyczną nasz rząd jednorazowo wypłaci 4000 złotych! Czasami jest tak źle, że pozostaję się już tylko śmiać. Jeżeli jakakolwiek kobieta zdecyduję się urodzić dziecko bez czaszki, głowy, jeżeli postanowi urodzić dziecko, które do końca życia będzie cierpiało, będzie niezdolne do samodzielnego życia, dostanie w nagrodę od rządu 4000 złotych. Nawet nie wiem jak określić ten program. Pomoc socjalna? Program prokreacyjny? A jeżeli kobieta zdecyduje (albo lekarz zdecyduje za nią), że urodzi dziecko kosztem swojego życia 4000 dostaję ojciec? Naprawdę nasi zygotarianie tak bardzo cenią sobie każde życie, że wyceniają je na 4000 złotych? A może te 4000 jest na pochowanie dziecka i na leczenie depresji poporodowej? Niestety, mam masę pytań i pewnie na żadne nie uzyskam odpowiedzi.

Można postawić spokojną tezę, że prawa strona sceny politycznej traktuje kobiety jak bezmyślne inkubatory. Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość (z której nazwy zostało już tylko „i”) myśli, że okupią czterema tysiącami cierpienie kobiety, związane z rodzeniem martwych dzieci to bardzo się mylicie. Jeżeli myślicie, że tymi marnymi czterema tysiącami sprawicie, że kobieta będzie mogła godnie zająć się ciężko upośledzonym dzieckiem, również się mylicie. Jeżeli wydaję wam się, że przekupicie swój elektorat kolejnymi pieniędzmi to również, bardzo się mylicie. Myliliście się, mylicie się i zapowiada się, że dalej będziecie się mylić.

Czy dwa czarne protesty to za mało? Potrzeba wam trzeciego? Byliśmy pod sejmem, pod domem Jarosława Kaczyńskiego i pod biurem PiS’u i zadaję sobie pytanie, czy na prawdę myślicie, że nie pójdziemy dalej? Kochani i kochane. Chyba czas złożyć parasolki, ale tylko po to, że rozłożyć je naszym rządzącym w tyłkach.

  • Magdalena Gąsiorek

    Te 4000+ w wielu przypadkach wcześniej czy później trafi do księdza i to w dwóch ratach. Pierwsza za chrzest, druga za pogrzeb :/

    • jas fasola

      Świetnie podsumowane. Trzeba to zdanie upowszechniać gdzie się da.