Antyszczepionkowcy razem z antypandemistami urządzili sobie w Warszawie party- covid. Antyspołeczne postawy znacznie opóźnią dostęp do normalnie funkcjonującej opieki zdrowotnej. Logika nie jest jednak mocną stroną tych ruchów.

Antyszczepionkowcy zwąchali się z covidosceptykami i gromadzą się w różnych krajach. U nas przeszli dziś ulicami Warszawy krzycząc – zdejmij maskę!!! pandemia to ściema

OKOpressfilm

Bohatersko przeszli bratając się, nie zachowując dystansu społecznego, zachęcając niezdecydowanych, by postępowali tak samo głupio jak oni.

A przecież już dziś jest znacznie utrudniony dostęp do systemowej opieki w przypadku innych problemów zdrowotnych. I w tym kontekście zastanawiam się dlaczego tym ludziom, którzy tak bezceremonialnie prezentują własną ignorancję, nie przekłada się to co głoszą na jeszcze większe problemy z dostępem do szpitala, laboratoriów analitycznych i zwykłej przychodni rodzinnej. Ilość zachorowań wymagających hospitalizacji rośnie nieubłaganie, sprzyjają temu śluby, chrzty, komunie, msze w kościołach, demonstracje bez dystansu, ignorowanie zaleceń ogólnych noszenia masek i izolacji społecznej… Nawoływanie do lekceważenia zagrożenia jest przeciwskuteczną metodą na polepszenie dostępności do opieki zdrowotnej.

 

W Niemczech ten ruch jest bardzo prężny. Od lat Niemcy fascynują się tzw. nową medycyną niemiecką… , a ruchy antyszczepionkowe  działają coraz skuteczniej,  co mieliśmy okazję zanotować w zeszłych latach, gdy pojawiło się kilka ognisk rozsiewu groźnych chorób zakaźnych… i to zjawisko będzie postępowało wraz ze spadkiem tzw. procentu wyszczepień w danej populacji.

 

 

ŹRÓDŁO

 

 

 

 

 

Ogólna refleksja po zważeniu tych zjawisk społecznych jest następująca – każdy precedens, który narusza zaufanie społeczne do zawodów zaufania publicznego ( naukowców, lekarzy, polityków, sędziów, policji, duchownych), do instytucji państwa (parlamentu, urzędów miast, instytutów pamięci, samorządów, ZUS-u, Urzędu Skarbowego i innych) , do branż z zasady stworzonych dla dobra człowieka i ludzkości ( Farmaceutyka, hodowla i produkcja rolnicza, energetyka itd) – prowadzi do takich absurdów jak właśnie antyglobalizm, antyszczepionkowcy, antycovidowcy, płaskoziemcy, antyminstrale, antywszystkoconoweiniezrozumiałe itd…

A trzeba sobie powiedzieć wprost, że z przejawami masowego zgłuptania nie da się dyskutować. Można jedynie ograniczać szkody przez zastosowanie restrykcyjnego prawa i przemocy systemowej – czyli środkami, które nie są demokratyczne i celują wprost w wolność jednostki. Tylko porządna i na wysokim poziomie edukacja może z czasem wygasić tego rodzaju szkodnictwo masowe, ale niestety rządzący nie są specjalnie zainteresowani edukowaniem społeczeństw. Czy to znaczy, że politycy to głupcy, nie umiejący patrzeć szerzej i dalej niż własny koniec nosa?