Trzy po trzy i zupełnie inaczej…

Coraz trudniej wybrać sensowne informacje, by rekomendować czytelnikom jako ważniejsze niż inne, albo na tyle istotne dla ludzi w ich codziennym życiu, że pominięcie ich byłoby wbrew naszym założeniom. Bardzo dużo się dzieje. Do tego musimy też pamiętać, że często głośne sprawy są zasłoną dymną dla tych załatwianych cichcem, bez kontroli społecznej, w zaciszu gabinetów politycznych. Obserwatorium polskiegoateisty,pl działa wprawdzie bez zarzutu, ale nie da się patrzeć wszędzie jednocześnie. Mając nadzieje, że doskonale to rozumiecie, spróbuję czegoś innego niż dotychczas.

 

W Niepołomicach próba przewrotu politycznego i przejęcia władzy przez komisarza PIS

Przywykliśmy już, że jak coś dobrze funkcjonuje, to PIS musi w to ingerować i popsuć do imentu. Gmina Niepołomice, perła Małopolski pod względem zarządzania, doczekała się właśnie „uznania” ze strony partii rządzącej, która nasłała na burmistrza Centralne Biuro Antykorupcyjne. Błyskawicznie zafundowano burmistrzowi, Romanowi Ptakowi całkowity paraliż w zarządzaniu gminą, a następnie prokuratura zastosowała środek zapobiegawczy w postaci odcięcia go od możliwości wykonywania swoich normalnych obowiązków. Kolejny krok robi premier Morawiecki – wysyła swojego komisarza, Krystiana Zielińskiego, człowieka spod Tarnowa, który w dwa miesiące dokonuje błyskawicznych zmian personalnych w wodociągach, podnosi znacznie ich zarobki, wydaje z budżetu gminy duże sumy na obsługę prawną swoich poczynań, by nie pojawić się ostatecznie,  z przyczyn osobistych,  na sesji rady gminy, na której miał przedstawić swoje sprawozdanie.

Lekceważenie mieszkańców, to inna wersja znanego nam skądinąd „spieprzaj dziadu”, a ponieważ nie wiadomo o co w gruncie rzeczy chodzi, to zapewne chodzi o pieniądze. W końcu nie po to PIS włożył tyle wysiłku w podporządkowanie sobie sądów, żeby te wreszcie prawidłowo i skutecznie działały. Oni uruchomili machinę zastraszania i miękkiego terroru, by sądy orzekały zgodni z ich oczekiwaniami. W ten sposób będą teraz okradać nas zgodnie z prawem. Szach i mat głupi demokraci!

 

 

Dzieciobójstwo

2013,20114,2016,2018; cztery ciąże, cztery zabójstwa tuż po urodzeniu. Tak może się skończyć przemoc ekonomiczna, fizyczna i psychiczna wobec kobiety całkowicie zależnej od swojego partnera. Ten światły wniosek polecam zwłaszcza kobietom skrzywionym ideologią prawicowych konserwatystów, którzy nie mają bladego pojęcia o czym mówią, gdy plotą banialuki na temat tradycyjnej rodziny katolickiej, w której kobieta rodzi dzieci, a on –  pan i władca dba o dobrobyt rodziny. A w opisanej sprawie z Ciecierzyna mamy dodatkowo problem z tak głębokimi deficytami we wszystkich obszarach obydwojga rodziców, że stawianie ich przed sądem i karanie dożywociem – a taka właśnie kara im grozi – wydaje mi się głęboko niesprawiedliwym działaniem państwa. Dlaczego? Ano dlatego, że oboje są wytworem społecznej ignorancji polityków, którzy mocno się zapominają od 30 z górą lat, bo wydaje im się, że pozbawianie społeczeństwa edukacji, dobrej opieki zdrowotnej, kultury i wiedzy i zastąpienie tych potrzeb wszechobecną religią, z jej dogmatami, gusłami, egzorcyzmami i modlitwami, zatopioną w sosie z hipokryzji, kłamstwa i obłudy – zabezpieczy społeczeństwo przed głupotą, prymitywizmem i wszechobecna przemocą. Nie zabezpieczyło, a wręcz błyskawicznie cofnęło je do mroków średniowiecza. Tacy rodzice jak ci z Ciecierzyna to dowód winy państwa i kleru w sprawie o zaniechanie troski o społeczeństwo. To im, politykom i klerowi należy się kara i dożywocie za zbrodnię zostawienia społeczeństwa samemu sobie…

 

 

 

Zablokują ci konto na 72 godziny a nawet trzy miesiące … 

… jeśli ktoś w urzędzie stwierdzi, albo tylko będzie miał podejrzenie, że – obojętnie – świadomie czy nie – uczestniczysz w karuzeli vatowskiej…

Wszystko byłoby nawet do przełknięcia, może nawet wykazałabym zrozumienie dla tak restrykcyjnego prawa, biorąc pod uwagę spryt polskich przedsiębiorców w zakresie omijania prawa i znajdowania w nim luk jak pięść, gdyby nie bardzo konkretna sytuacja polityczna w Polsce. A jest ona, delikatnie mówiąc, daleka od podejrzenia, że władza chce czegokolwiek więcej niż własnej prosperity,  dba wyłącznie o zabezpieczenie wielu lat samowładztwa i jednopartyjnej dyktatury, a także swojej bezkarności w konfrontacji ze społecznym niezadowoleniem. Ponieważ jednak jest jak jest, to takie prawo wydaje się narzędziem do likwidacji konkurencji, zabezpieczania interesów „swoich” i pognębiania „tamtych”. Nie bądźmy naiwni – to jest rozbój w biały dzień. I jeszcze jedno – bardzo nagannie oceniam karanie wszystkich złym prawem, gdy państwu nie chce się ścigać prawdziwych przestępców gospodarczych, bo a nóż się okaże, że to „swój” i będzie wtopa.  Ostatnio kotłuje się wewnątrz obozu władzy i afera goni aferę… Tak więc bądźcie czujni i zabezpieczcie swoje środki i płynność finansową, bo nie znacie dnia ani godziny…

 

Kuna2020kraków