Uczelnie wyższe areną wojny ideologicznej, studenci ofiarami przemocy wykładowców, autonomia w kajdanach Gowina.

 

Wyższe uczelnie w Polsce, to ostatni bastion myśli i tradycji oświeceniowej, choć tu i ówdzie możemy już zauważyć zwietrzałą skałę mądrości , ustępującą miejsca konformizmowi i oportunistycznym pomysłom na zaistnienie w środowisku konserwatystów. I tak,  po skandalicznych nadużyciach Ewy Budzyńskiej czy Aleksandra Nalaskowskiego, swoje pięć minut zaplanował kolejny przedstawiciel grona akademickiego – wykładowca biofizyki dla studentów medycyny w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.

O aborcji: „Nazywamy to po prostu zabójstwem na żądanie, a państwo stajecie wtedy jako tacy słudzy, jesteście na rozkaz, za pieniądze wykonujecie zlecenie zabójstwa”.

O kobiecie decydującej się na aborcję: „Ta kobieta ucieka od cierpienia za wszelką cenę, a natomiast nie interesuje ją, że jej dziecko w trakcie aborcji będzie cierpiało”.

w październiku pisaliśmy o ogrodach aniołków w Italii

Ludzie, zrzeszeni w organizacjach katolickich, próbują nadać swoim przekonaniom wymiar praktyczny oraz wypracowane praktyki około religijne narzucić wszystkim dookoła. Szczytowym osiągnięciem będzie dla nich wprowadzenie tzw. praw boskich do prawa świeckiego. Ten moment będzie punktem od którego dane państwo stanie się państwem religijnym.(…)

Tkają sens swojego życia na osobistych tragediach kobiet, pragnących zaspokoić swój instynkt macierzyński oraz na równie osobistych decyzjach kobiet rezygnujących z tej przyjemności. Są przekonani, że mają prawo oceniać decyzje kobiet, że mają prawo ingerować w ich prawa reprodukcyjne. Są ekstremistami religijnymi i jako tacy powinni być pod baczną obserwacją organów porządkowych.

My, tu w Polsce wiemy doskonale jak to wygląda w praktyce. I taka asymetria stosowania prawa będzie trwać dopóty, dopóki kościół nie powróci tam gdzie jego rzeczywisty teren i misja. Przyglądając się od wielu lat procesowi klerykalizacji należy uczciwie sobie powiedzieć – politycy i szantażowane grupy społeczne nie potrafią dziś gwarantować obywatelom praworządności w Polsce.

 

Wykładowca WUM wpisuje się doskonale w definicję ekstremizmu religijnego i zapewne nie poprzestanie na czczym gadaniu. Wykład kończy pogróżkami i słowną  przemocą wobec studentów pierwszego roku, wykorzystując swój status i władzę, jaka z tego statusu wynika. Marny to przewodnik dla młodzieży, który ucieka się do takich narzędzi „perswazji”, autorytetu na tym raczej nie da się zbudować, szacunku także nie budzi…

 

 

 

 

Wykład zakończył słowami: „Zobaczymy, co będzie z państwem dalej, jesteście na I roku studiów. Pomyślcie, wyciągajcie wnioski. Ja w takim razie dziękuję bardzo za dzisiejszy udział, bo uważam, że widząc te wszystkie państwa odpowiedzi, na razie nie widzę dobrze państwa jako kandydatów na lekarzy”.

Pozostaje mieć nadzieję, że studenci, choć bardzo młodzi i nie doświadczeni, „niczego się nie ulękną, idąc ciemna doliną Nowogrodzkiej”

Przypomnę tylko, a pisaliśmy o tym parę miesięcy temu, że Jarosław Gowin, ówczesny minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego jedną nowelizacją Konstytucji dla Nauki zniszczył autonomię uczelni i przygotował warunki do takich i każdych innych nadużyć ideolo, wobec młodego pokolenia oraz  kadr uczelnianych, bo nie oszukujmy się – to jest początek wymiany grona profesorskiego na uniwersytetach… Reżimy zawsze zaczynają od opresji kobiet i ich praw reprodukcyjnych, a kończą na rozpierdusze na uczelniach.

Nowelizacja w Konstytucji dla nauki – Minister Gowin ogranicza autonomię uczelni otwiera drzwi „antyszczepionkowcom”

 

I mimo wszystko bądźmy dobrej myśli – wahadło osiągnęło pewne ekstremum – gdy wychyli się w drugą stronę – zobaczymy jakie to wszystko kruche i byle jakie. Ludzie z mojego pokolenia, lat 50-tych będą oglądali ten spektakl co najmniej drugi raz. Ja czekam spokojnie, wychodzę na spacery w przyjemnym gronie międzypokoleniowym, wyprowadzam litery na spacery, poznaję procedury policyjne i zawsze pamiętam o co w tym wszystkim chodzi. A kiedy człowiek jest świadomym uczestnikiem wydarzeń, zaczyna mieć realny wpływ na ich bieg. A dobrze jest poczuć siłę tłumu, który ma po swojej stronie rację stanu. Tak jest właśnie teraz i nie przegapcie więc tej wyjątkowej chwili.

 

 

ŹRÓDŁO

kuna2020Kraków