Wyciekły dane osobowe zarażonych covid19… Naruszenie dóbr osobistych jako konsekwencja bezprawnego rozporządzenia RM, w następstwie karygodnej nieznajomości konstytucji RP

 

– O dane osób z izolacji proszą nas wszyscy – telekomunikacja, firmy energetyczne, wodociągowe, spółdzielnie mieszkaniowe, burmistrzowie i wójtowie. Twardo mówimy nie – zapewnia mnie pracownik sanepidu.

… ale nie wszystkie placówki sanepidu mówią tak zdecydowanie  NIE! Wiele udostępnia je i nie wymaga żadnych kwitów… To dziwi zwłaszcza, ze przepisy RODO sa wszystkim doskonale znane. Wrażliwymi danymi dysponuje także Ewidencja Wjazdów do Polski, do której dostęp mają m.in. policja i straż graniczna.

 

Obecnie Poczta otrzymuje bazę adresową z Ministerstwa Zdrowia codziennie wieczorem, tak aby rano listonosze i kurierzy mogli otrzymać najbardziej aktualne dane. Podstawa prawna to Rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca 2020 r.

W placówkach pocztowych Poczty Polskiej zalega ponad 30 tys. kwarantannowych przesyłek.

– Można mieć wątpliwości co do tego, czy takie uregulowanie udostępniania danych bądź co bądź bardzo wrażliwych jest zgodne z prawem – moim zdaniem nie jest – komentuje mec. Paweł Litwiński z kancelarii Barta Litwiński. – Wynika to z art. 51 ust. 5 konstytucji, który ustanawia dla tego rodzaju regulacji tzw. zasadę wyłączności ustawy – czyli regulacja powinna być w ustawie, a nie w rozporządzeniu. Tutaj mamy rozporządzenie, a więc jest to w oczywisty sposób niezgodne z konstytucją. Zainteresowani, którzy uważają, że doszło w ten sposób do naruszenia ich prywatności, powinni rozważyć występowanie do sądu o ochronę swoich dóbr osobistych.

ŹRÓDŁO

Mam poważne wątpliwości, czy po tylu kopach jakie dostała Konstytucja RP od rządu PIS, cytowanie jej zapisów ma jeszcze jakiś sens?

Kuna2020Kraków