Ordo Iuris zastrasza brać akademicką w ramach wojny kulturowej między nauką a zabobonem. Dr Ewa Budzyńska uchyla się od nagany. Gowin ogranicza autonomię uniwersytetów.

 

Miejsce akcji – Komenda Policji  w Katowicach

Czas akcji – od kilku dni trwają intensywne i wyczerpujące przesłuchania studentów z Uniwersytetu Śląskiego.

Przesłuchanie odbywa się w obecności prawników z Ordo Iuris.

Studenci nie zostali poinformowani o celu przesłuchań.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że chodzi o skargę dotyczącą poziomu wiedzy naukowej dr. Ewy Budzyńskiej. Studenci złożyli odpowiednie zawiadomienie z uzasadnieniem,  na ręce władz autonomicznej uczelni, w związku z tym, że:

dr. Ewa Budzyńska wprowadza studentów w błąd i kształtuje postawy oparte na fałszywych informacjach, niezgodnych z obecną wiedzą naukową

 

Według studentów, podczas wykładów i zajęć dydaktycznych miała ona mówić im, że:

 

antykoncepcja to „działania antyspołeczne”

tabletki antykoncepcyjne mają działanie wczesnoporonne, czyli jest to aborcja

aborcja to morderstwo

NORMALNA rodzina składa się zawsze z mężczyzny i kobiety

teoria gender to tak naprawdę „ideologia”, jest jak komunizm

na Zachodzie eutanazji dokonuje się wbrew woli pacjentów, w ten sposób „pozbywają się” starszych osób

 

Komentarz

…Jeśli zatem jest to komplet jej osobistych poglądów – do których naturalnie ma prawo – to skarga studentów jest w pełni uzasadniona, ponieważ faktycznie nie jest to wiedza, ani tym bardziej naukowy wywód. Studenci na uniwersytetach mają prawo oczekiwać innych standardów ze strony wykładowców. Umówmy się, że luźne pogaduchy na temat światopoglądu jako takiego, do tego zapodanie go jako jedynie słuszny, to nie jest wykład naukowy. Można sobie pogadać o tym i o owym przy kawce, albo piwku na biwaczku, ale nie w murach szacownej i poważnej uczelni.

Pani Ewa Budzyńska po 28 latach nienagannej pracy – jak sama mówi o sobie – jako wykładowca na socjologii uniwersyteckiej, pewnego dnia postanowiła zrezygnować z naukowej postawy wobec faktów i spróbować czegoś nowego – agitacji, indoktrynacji, przemocy ideologicznej itp. Już nawet pomijając treści jakimi wypełniła się sala wykładowa – to sama jej postawa wobec studentów, samo stworzenie tej niestandardowej sytuacji, w której widać wyraźnie nadużycie pozycji wobec podległych jej ocenie studentów i studentek, jest nie tylko oczywistym skandalem ale i ordynarną prowokacją.

 

Zobaczmy co się dzieje dalej…

 

Rzecznik dyscyplinarny Uniwersytetu Śląskiego wszczyna postępowanie. Dr Budzyńska przed zakończeniem postępowania  zwalnia się z pracy, a ekstremiści katoliccy przejmują sprawę i obecnie prawnicy z Ordo Iuris biorą udział w zastraszaniu studentów – sygnalistów.

Świadkowie i obserwatorzy twierdzą, że studenci są przetrzymywani na komendzie po kilka osób, że poddawani są kilkugodzinnym przesłuchaniom i wychodzą po nich w opłakanym stanie.

Udało się w końcu dokładniej ustalić w jakiej sprawie studenci są wzywani  na przesłuchania.  Otóż prawnicy z Ordo Iuris, zgodnie z ich dewizą przewodnią, że  jak się chce psa uderzyć to kij zawsze się znajdzie, sformułowali oskarżenie z art.235 kk. o fałszowanie dowodów. Nie wiadomo tylko, czy oskarżeni są studenci, czy rzecznik dyscyplinarny, który przez rok prowadził rozpoznanie sprawy. W styczniu b.r. miało miejsce posiedzenie komisji dyscyplinarnej, ale nie zakończyło się żadną uchwałą.

Ze względu na epidemie kolejne posiedzenie komisji dyscyplinarnej z 13 marca zostało odroczone aż do powrotu normalnego trybu pracy uniwersytetu. Tyle jeśli chodzi o stan formalny.

 

A co w kółku katolickich ekstremistów?

W obronę prof. Budzyńskiej zaangażował się Instytut Kultury Prawnej „Ordo Iuris”. – Zarzuca się pani profesor, że nie podziela ideologii gender – skomentował dr Marcin Olszówka z tego instytutu.

Poparcie dla prof. Budzyńskiej wyraziło ponad 33 tys. osób, które podpisały petycję do władz Uniwersytetu Śląskiego. W obronie profesor stanęli też metropolita katowicki abp Wiktor Skworc i działająca przy nim Rada Społeczna.

źródło

Za prof. Budzyńską i wolnością słowa opowiedział się wicepremier Jarosław Gowin. Wicepremier Zbigniew Ziobro polecił prokuraturze przebadać sprawę prowadzonego przeciwko niej postępowania dyscyplinarnego. Minister Michał Woś zauważył, że skandaliczne jest uzasadnienie wniosku rzecznika dyscyplinarnego, które odnosi się m.in. do ideologii gender.

źródło

…a następnie Ordo Iuris sformułuje wykładnię dla ówczesnego ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Jarosława Gowina, która brzmi tak:

Ordo Iuris ocenia jednak, że w tej sprawie chodzi w istocie o wolność akademicką. – Nie można wymagać od wykładowcy, aby pominął w toku prowadzonych przez siebie zajęć treści istotne z punktu widzenia omawianego tematu. Z pewnością treści wykładu nie można także dostosowywać do przekonań słuchaczy. Nie można również żądać, aby wykładowca zaniechał wyrażania uzasadnionych naukowo wątpliwości lub zastrzeżeń wobec prezentowanych zjawisk. Co więcej, takie oczekiwanie byłoby bezprawną cenzurą konstytucyjnie gwarantowanej wolności akademickiej z oczywistą szkodą dla kształtowania umiejętności krytycznej analizy stereotypów, w tym stereotypów budzących niechęć wobec chrześcijaństwa – mówi Magdalena Majkowska z Centrum Interwencji Procesowej „Ordo Iuris”.

…Innymi słowy, wymaganie naukowego podejścia od wykładowców uniwersyteckich, to tłamszenie wolności akademickiej, cenzura i atak na kościół, a prezentowanie jedynie słusznego światopoglądu zamiast naukowej wykładni, to uzasadniona naukowo(?) wątpliwość, którą akademicy mają obowiązek wygłaszać, nie licząc się z przekonaniami słuchaczy, bo?

Bo TKM !!!

 

I co natychmiast robi Jarosław Gowin?

 

W związku z odnotowanymi przypadkami naruszania zasady wolności wyrażania poglądów na uczelniach, resort nauki zdecydował się zaproponować rozwiązania, które mają wzmocnić akademicką wolność.

Czy czujecie ten mdły zapach hipokryzji? A rozumiecie język zawłaszczenia – nie? Zaraz tłumaczę – Gowin chce założyć autonomicznej uczelni kaganiec na akademicką wolność w postaci speckomisji, decydującej za władze uczelni, kto, kiedy i na jaki temat może w jej murach się wypowiadać i nazywa to wzmocnieniem akademickiej wolności. Trzeba przyznać, że osłuchanie się ze specyficznym językiem kościoła daje efekty, a ciemny lud i tak się nie pozna na sztuczce.

W tym samym czasie  koledzy Gowina z Ordo Iuris, rozbrajająco szczerze przyznają, że:

 

– Zbudowaliśmy machinę, która jest gotowa przeciwstawić się inwazji ideologii wchodzących do Polski – mówi szef Ordo Iuris

  • a ma zapewne na myśli ekologię ( to taka nauka o równowadze w środowisku naturalnym)
  • prawa człowieka i takie niebezpieczne zjawiska jak równość, wolność, braterstwo ( zdobycze rewolucji francuskiej)
  • ideę walki z globalnym ociepleniem
  • ideę globalnej wioski ( obywatele świata)
  • solidaryzm społeczny i odtrutkę na niewolnictwo ekonomiczne ( ideolo lwicujące)

… a machina ta polega na uszczelnieniu wszystkich systemów państwa w taki sposób, by pracowały sprawnie tylko dla jednej ideologii, jedynej słusznej i  konserwatywnej wizji świata oraz  chroniły biznes katolicki. Trochę to trwało, ale w końcu w 2015 roku można było mocno przyspieszyć dzięki nieudolności opozycji antyPIS… A już po pięciu latach ich zarządzania i demontażu demokracji, słuszni ludzie prawicy są dosłownie wszędzie – w edukacji, w zarządzaniu opieką zdrowotną, w bankowości, w spółkach skarbu państwa, w NFZ i ZUS, w US, PIPie, wśród dowództwa sił zbrojnych, w Sądzie Najwyższym, ale i w samorządach, zarządach i nierządach – wszędzie!

Kamera OKO.press na spotkaniu Ordo Iuris

Spotkanie komisarza Stępkowskiego. Kamera OKO.press na półzamkniętej konferencji Ordo Iuris.„Jedna osoba umieszczona na eksponowanym stanowisku znaczy więcej niż setki działaczy, czy dyskutantów". "Trzeba umieszczać swoich ludzi na kluczowych stanowiskach, żeby osiągnąć cele. Tak zdziałamy o wiele więcej". "Modlić się, pracować, ale z przebiegłością. Czeka nas bitwa trudna i długa (…), ale zwyciężymy. Pamiętajcie – praca, odwaga i przebiegłość” – to słowa hiszpańskiego prawnika Francisco Javiera Borrego Borrego wypowiedziane do grona członków i sympatyków Ordo Iuris na konferencji zorganizowanej przez Aleksandra Stępkowskiego, obecnie tymczasowego prezesa SN, w Warszawie przed prawie czterema laty. Członkowie Ordo Iuris, skrajni konserwatyści i religijni fundamentaliści, piszą projekty ustaw (m.in. o całkowitym zakazie aborcji, wolności akademickiej), przygotowują ekspertyzy, przenikają w struktury władzy. Wszystko zgodnie z powyższą instrukcją.Materiał Roberta Kowalskiego

Gepostet von OKO.press am Freitag, 22. Mai 2020

Tak to działa. Mniej więcej.

 

Tak komentują wydarzenia sami studenci:

 

Jak wynika z opinii prawników zarzuty są absurdalne i nie trzymają się kupy. Wszystko wskazuje na to, że Ordo Iuris chce po prostu zastraszyć studentów, by każdy kolejny bał się złożyć podobną skargę.

Nawet kiedy jego wykładowca będzie opowiadał nienaukowe bzdury.

Zresztą właśnie o to chodzi: by przełamać opór uniwersytetów, które nie chcą wpuszczać w swoje mury różnego rodzaju szarlatanów opowiadających o „terapii zmiany orientacji seksualnej”, związkach homoseksualizmu z pedofilią, płaskiej Ziemi, czy zabójczych szczepionkach.
źródło

 

I jeszcze krótka notatka ze strony Polskiego Towarzystwa Kulturoznawczego:

 

 

Tymczasem nasza bohaterka, mówi o tym w jeszcze inny sposób

 

Tutaj nie chodzi o mnie! Dzisiaj jestem na uczelni, jutro mnie nie będzie. Chodzi o podstawowe wolności akademickie, o to, by moi młodsi koleżanki i koledzy mogli w pełni wolności interpretować zjawiska społeczne i aby nikt ich nie ścigał donosami – powiedziała w piątek prof. Budzyńska. Dodała, że postępowanie w jej sprawie toczy się długo, bo już ponad rok. – Chodzi o działanie określane jako maglowanie delikwenta, to ma być przestrogą dla innych nauczycieli, aby inni nie głosili poglądów niezgodnych z poprawnością polityczną – podkreśliła.

źródło

źródło: Polskie Radio, polskieradio24.pl

Rozumiem prof. Ewę Budzyńską – poprawność polityczna musi bardzo jej doskwierać. Ta poprawność nie musiała by w ogóle istnieć w obyczajach publicznych, gdyby w tej przestrzeni nie było takich jak ona i jej podobni – ludzi absolutnie odpornych na wiedzę, utkanych jak patchwork ze stereotypów, lęków i fobii, dla których każda zmiana, to uderzenie z siłą huraganu, w ich marną niestety konstrukcję. Ale są i to wcale liczni… więc i poprawność musi być, żeby chronić tych, których by obrażali, deptali, pluli, zaszczuwali, korzystając naturalnie z pełni wolności interpretacji zjawisk społecznych – o co postuluje dla swoich młodszych koleżanek i kolegów, koniecznie w ramach wolności akademickiej pani Profesor, a minister  zatwierdzi…

 

 

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (…) poinformował, że na katowickiej komendzie policji trwają przesłuchania studentów Uniwersytetu Śląskiego.

Antyrasistowski ośrodek poinformował, że(…) w środku są obecnie – policjant i prawnik Ordo Iuris. Studenci siedzą w środku po kilka godzin, wychodzą roztrzęsieni, dziewczyny płaczą.

– Wygląda to na przesłuchanie w celu zastraszenia, a nie standardowe działania organów ścigania – czytamy na Facebooku Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

źródło